Już ponad 1500 ofiar. Pomoc zaczyna docierać do Indonezji

Redakcja
05.10.2018 09:59
Palu/Indonezja
fot. PAP/EPA

To poszukiwania ostatniej szansy. Tydzień po tragicznym trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziły indonezyjską wyspę Celebes, służby ratunkowe nie pozostawiają złudzeń, że pod gruzami uda się odnaleźć żywych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jeszcze w czwartek sprzęt poszukiwawczy francuskich ratowników dawał sygnał, że pod zgliszczami jednego z hoteli może znajdować się żywa osoba. Zapadający zmrok nie pozwolił jednak na kontynuowanie poszukiwań. Rano sygnału już nie było.

Zobacz także

Ekipy ratunkowe nie dają już w zasadzie nadziei na to, że pod gruzami znajdą żywych. Ich piątkowe poszukiwania to działania ostatniej szansy. W piątek indonezyjska armia podała, że w wyniku trzęsienia ziemi i wywołanych nim fal tsunami zginęło 1558 osób, a około 100 wciąż pozostaje zaginionych.

Dopiero teraz, po kilku dniach oczekiwania, na wyspę Celebes zaczęło docierać międzynarodowe wsparcie. Natychmiastowej pomocy humanitarnej potrzebuje około 200 tysięcy osób – informuje agencja AFP. Dostarczanie pomocy utrudniają zniszczone drogi i lotnisko.

Zobacz także

W mieście Palu, które najbardziej ucierpiało w wyniku kataklizmu, brakuje żywności, paliwa i wody pitnej. Mieszkańcy miasta wdzierają się do sklepów i magazynów, żeby zdobyć żywność. Policja patroluje miasto i zatrzymuje złodziei. Ostrzega, że będzie strzelać do osób przyłapanych na kradzieży.

RadioZET.pl/AP/PAP/JŚ