Zamknij

Inwazja Rosji na kolejne państwo w Europie? "Pojawiają się różne oznaki destabilizacji"

01.07.2022 14:35
Rosja zaatakuje Mołdawię? Wiceszef NATO komentuje
fot. AP/EAST NEWS

Aktualnie nie widzimy bezpośredniego zagrożenia rosyjską inwazją na Mołdawię, ponieważ Kreml nie posiada wystarczających zasobów wojskowych. Niemniej pojawiają się różne oznaki destabilizacji i jesteśmy na to gotowi – powiedział zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana.

Rosja zaatakuje kolejne państwa ze wschodniej Europy niebędące w NATO? W trosce o własne bezpieczeństwo neutralność porzuciły w tym roku Szwecja i Finlandia, które złożyły wniosek o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim po rosyjskiej inwazji w Ukrainie rozpoczętej 24 lutego.

Niezależnie od przebiegu wojny nie ma tygodnia, by nie oceniano szans na kolejne możliwe ataki Rosji w Europie. Na liście Kremla ma znajdować się sąsiadująca z Ukrainą Mołdawia, państwo posiadające nieuregulowaną kwestię separatystycznego Naddniestrza.

Rosja zaatakuje Mołdawię? Prowokacje powiązane z "wieściami z Brukseli"

Świadczą o tym kolejne doniesienia o inspirowanych przez Kreml prowokacjach, mających związek z "dobrymi wieściami z Brukseli", czyli przyznanym Mołdawii 23 czerwca statusem kraju-kandydata do członkostwa w UE. Mówił o tym w czwartek 30 czerwca wieczorem Geoana na antenie mołdawskiej telewizji Moldova 1. Jego słowa zacytowała również gazeta internetowa Ukrainska Prawda.

Zapalnym miejscem regionu jest Naddniestrze, kontrolowane przez Rosję. Pod koniec kwietnia w samozwańczej "republice" doszło do serii incydentów, m.in. nieopodal eksplozji tzw. ministerstwa bezpieczeństwa w Tyraspolu, zniszczenia dwóch przekaźników radiowych, czy "ataku" na jednostkę wojskową. W ocenie ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) były to prowokacje Kremla, które miały na celu wciągnięcie Naddniestrza w trwającą wojnę. W czwartek HUR przekazał doniesienia o masowej kampanii agitacyjnej w Naddniestrzu, mającej na celu przekonanie mężczyzn w wieku poborowym do służby w rosyjskiej armii.

- Aktualnie nie widzimy bezpośredniego zagrożenia rosyjską inwazją na Mołdawię, ponieważ Kreml nie posiada wystarczających zasobów wojskowych. Niemniej pojawiają się różne oznaki destabilizacji i jesteśmy na to gotowi - oświadczył zastępca sekretarza generalnego NATO Mircea Geoana.

W miejscowości Cobasna w Naddniestrzu, przy granicy z Ukrainą, mieści się posowiecki arsenał z około 20-21 tys. ton amunicji, która w ponad połowie jest przeterminowana. W ocenie ekspertów warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich potencjalna eksplozja na terenie tego kontrolowanego przez rosyjską armię składu mogłaby osiągnąć siłę wybuchu 10 kiloton trotylu.

RadioZET.pl/PAP

C