Inwazja niedźwiedzi polarnych. Głodne zwierzęta grasują po mieście

06.12.2019 11:23
inwazja niedźwiedzi
fot. Shutterstock

56 niedźwiedzi polarnych grasuje od kilku dni na ulicach miasteczka Ryrkaipij w Czukockim Okręgu Autonomicznym – podały w czwartek media. Władze okręgu ogłosiły stan nadzwyczajny w liczącym 766 mieszkańców miasteczku: zawieszono wszystkie wydarzenia publiczne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Szkoły w Ryrkaipij działają, ale są strzeżone przez uzbrojoną po zęby policję na wypadek, gdyby niedźwiedzie zbliżyły się do budynku szkolnego.

Wśród kilkudziesięciu niedźwiedzi są „zwierzęta stare i młode; są samice z potomstwem w różnym wieku” – powiedziała Tatiana Minienko, która stoi na czele doraźnej służby patrolowej zorganizowanej w ramach Programu Ochrony przed Niedźwiedziami w Ryrkaipij. Jej słowa cytuje agencja Ria Nowosti.

Zobacz także

Kobieta podzieliła się spostrzeżeniem, że zwierzęta są bardzo wychudzone, co potwierdzają też fotografie, jakie pojawiły się na stronach międzynarodowej organizacji WWF (Światowego Funduszu na rzecz Przyrody).

inwazja niedźwiedzi polarnych
fot. WWF

„Niedźwiedzie polarne bytują zazwyczaj na Przylądku Schmidta w Cieśninie De Longa, oddalonym od miasteczka o jakieś 2,2 km” – wyjaśnił Michaił Stiszow, aktywista WWF, cytowany przez BBC. „Z powodu zmian klimatu i ocieplenia nie ma lodu, po którym zwierzęta albo przynajmniej część z nich przeszłaby w stronę morza, by tam polować i zdobywać pożywienie”.

Zobacz także

„Jeszcze pięć lat temu rzadko zdarzało się, że w pobliże miasteczka zapuszczały się niedźwiedzie polarne. Do tego roku naliczono maksymalnie pięć osobników” – powiedział agencji Tass Anatolij Koczniew z Instytutu Biologicznych Zagrożeń Rosyjskiej Północy. Obecnie wizyty niedźwiedzi w Ryrkaipij stały się jednak tak częste, że zakłóca to normalne funkcjonowanie miasta.

inwazja niedźwiedzi polarnych 2
fot. WWF

Zobacz także

Eksperci Instytutu zasugerowali w ubiegłym tygodniu, że miasteczko powinno być ewakuowane i przeniesione w inne miejsce.

Szef miejscowej służby ochrony przyrody ocenił perspektywę likwidacji osady jako nierealną. „Jeśli mieszkańcy rzeczywiście chcieliby opuścić miasto, to powinni wpierw zorganizować referendum” – podkreślił.

RadioZET.pl/ PAP/ Ria Novosti