94 ofiary śmiertelne zatonięcia promu na rzece Tygrys. Większość to kobiety i dzieci

Błażej Makarewicz
22.03.2019 08:10
94 ofiary śmiertelne zatonięcia promu na rzece Tygrys. Większość to kobiety i dzieci
fot. Xinhua News/EastNews

Do 94 wzrosła liczba osób, które zginęły w czwartek w wyniku zatonięcia promu na rzece Tygrys w pobliżu Mosulu w północnym Iraku. Jak pisze AFP, większość ofiar to kobiety i dzieci. To najbardziej tragiczny w skutkach wypadek w Iraku w ostatnich latach.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W związku z katastrofą w Iraku ogłoszona została trzydniowa żałoba narodowa. Decyzję tę ogłosił premier Adel Abdel Mahdi, który odwiedził miejsce wypadku oraz kostnicę, do której przetransportowano ciała ofiar. Ubolewanie z powodu "strasznej tragedii" wyraziła ONZ.

Zobacz także

Według irackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w wyniku zatonięcia promu zginęły 94 osoby, wśród nich 61 kobiet i 19 dzieci. Z powodu silnego prądu rzeki niektóre ciała zostały odnalezione nawet 30 km od miejsca wypadku. Resort poinformował, że 55 osób zostało uratowanych.

Zobacz także

Premier Iraku zarządził natychmiastowe wszczęcie śledztwa w tej sprawie, ale już teraz wiadomo, że przyczyną katastrofy było przeciążenie promu i wysoki poziom wody. "Zatonął, ponieważ na pokładzie było zbyt wielu pasażerów, ponad stu" - powiedział jeden urzędników irackich służb bezpieczeństwa, chcący zachować anonimowość.

Dodatkowo po ulewnych deszczach w ostatnich dniach władze otworzyły śluzy, aby zmniejszyć napór wody na dużą zaporę w Mosulu. Wcześniej ostrzegano, że Tygrys jest obecnie bardziej niebezpieczny właśnie z powodu wysokiego stanu wód.

Przeciążonym promem płynęły osoby świętujące Nowruz - perski Nowy Rok obchodzony w dniu równonocy wiosennej. Dzień ten jest w całym Iraku wolny od pracy.

RadioZET.pl/PAP/BM