Iran: Władze krwawo tłumią protesty po podwyżkach cen benzyny

20.11.2019 08:31
Iran benzyna
fot. AFP/East News

Władze Iranu krwawo tłumią protesty mieszkańców po podwyżkach cen benzyny. Oficjalne wyliczenia agenci prasowych mówią o sześciu ofiarach, ale Amnesty International szacuje bilans ofiar nawet na dwieście osób.

Przez Iran przetacza się ogromna fala protestów. Zamieszki trwają od piątku i związane są z wprowadzoną przez władze kraju podwyżką cen benzyny oraz racjonowaniem paliwa. Wczoraj agencja AFP podała, że śmierć poniosło co najmniej sześć osób.

Bilans może być jednak znacznie bardziej krwawy. Zdaniem Amnesty International zginęło co najmniej 106 osób, a liczba ofiar może być dwukrotnie wyższa.

Zobacz także

Społeczeństwo Iranu zareagowało ostro na dwukrotną podwyżkę ceny benzyny i wyznaczenie przydziału na osobę. Przez duże miasta kraju przetoczyły się manifestacje, a nawet ataki na stacje benzynowe. W piątek, 15 października, prezydent Iranu Hasan Rowhani oświadczył, że władze podnoszą o połowę ceny benzyny, aby „wspomóc ludność kraju. Tłumaczył decyzję redystrybucją dóbr, nie zaś zmniejszeniem deficytu budżetowego.

Rowhani zapowiedział też specjalny przydział benzyny na jednego mieszkańca Iranu (kraj liczy 80 milionów osób). Pogrążony w kryzysie gospodarczym Iran – m. in. na skutek amerykańskich sankcji – ustalał do tej pory cenę litra benzyny na poziomie 10 tys. riali (ok. 0,91 zł).

Zobacz także

Mieszkańcy protestowali m. in. w Meszhedzie w północno-wschodnim Iranie, w Ahwazie, Szirazie i Bandar Abbas na południu, w Birdżandzie na wschodzie, a także w miastach Gacz Saran, Abadan, Chorramszahr i Bandar-e Maszur na południowym zachodzie.

Przydział na osobę. Każdy kolejny litr... dwa razy drożej

Dziś każdy irański kierowca ma kartę, dzięki której może kupić maksymalnie 60 litrów benzyny na miesiąc, płacąc 15 tys. riali (1,37 zł) za litr. Każdy kolejny litr w tym samym miesiącu będzie kosztował dwa razy więcej (2,74 zł).

Cena polskiej benzyny (PB-95), oscyluje dziś w granicach pięciu złotych za litr.

Jak podaje PAP, karty na paliwo wprowadzono w 2007 roku w ramach walki z przemytem taniej benzyny. Po jego porzuceniu rząd wrócił do niego w 2018 roku.

Protesty przeciwko podwyżce cen benzyny i przydziałom paliwa rozprzestrzeniły się od piątku na cały kraj i przekształciły w demonstracje o charakterze politycznym. Protestujący domagają się ustąpienia religijnych przywódców kraju.

RadioZET.pl/PAP/Amnesty.org/