Zamknij

Media w Iranie: Zabito 80 ''amerykańskich terrorystów'', ''Irańczycy świętują''

08.01.2020 07:23
Iran zaatakował bazę Al Asad w Iraku
fot. HO/AFP/East News

W nocy z wtorku na środę Pentagon potwierdził atak rakietowy ze strony Iranu na co najmniej dwie amerykańskie bazy wojskowe w Iraku - Al Asad i lotnisko wojskowe w Irbilu. Według strony amerykańskiej nie ma informacji o ofiarach, z kolei irańska telewizja państwowa mówi o 80 zabitych "amerykańskich terrorystach". - Nie będziemy oszczędzać Amerykanów – powiedział jeden z dowódców Korpusu Strażników Rewolucji

Iran zaatakował w nocy z wtorku na środę amerykańskie bazy wojskowe w Iraku. Tuż po północy naszego czasu ostrzelana została baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku i lotnisko wojskowe Irbilu w irackim Kurdystanie.

Na bazy spadło ponad tuzin pocisków. Jak podała związana z rządem w Teheranie prywatna irańska agencja Fars, lotnictwo irańskie użyło pocisków krótkiego zasięgu Fateh-313. W ocenie amerykańskiego wywiadu wojskowego Iran dysponuje arsenałem obejmującym ponad 2 tys. pocisków balistycznych.

Media w Iranie: nie żyje 80 „amerykańskich terrorystów”

Oficjalne źródła amerykańskie podkreślają, że - jak dotąd - nie ma żadnych informacji o ofiarach śmiertelnych czy zniszczeniach materialnych. Tymczasem według doniesień irańskiej telewizji państwowej w ataku rakietowym zostało zabitych 80 "amerykańskich terrorystów".

Telewizja podaje też, że "poważnie uszkodzone zostały" śmigłowce i sprzęt wojskowy. Dodano, że Iran odpalił 15 pocisków rakietowych i żaden z nich nie został zestrzelony. Stacja przekazała również, powołując się na dobrze poinformowane źródło, że Iran ma w zasięgu 100 innych celów do zaatakowania, jeśli USA podejmą środki odwetowe.

Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała ze swej strony, że baza lotnicza i inne obiekty zostały "całkowicie zniszczone", a sam atak na "bazy okupowane przez Amerykanów" został uwieńczony pełnym sukcesem". „Irańczycy świętują zemstę na USA” – podała irańska agencja informacyjna Tasnim.

Jak zaznaczył też w środę rano w swej wypowiedzi transmitowanej przez irańskie stacje telewizyjne jeden z dowódców Korpusu Strażników Rewolucji: "dzisiejszy atak był zaledwie pierwszym krokiem, po którym prezydent USA powinien pomyśleć o wycofaniu swych jednostek z regionu, zamiast pozostawiać żołnierzy w zasięgu naszego ostrzału". "Nie będziemy oszczędzać Amerykanów" - zapewnił.

Donald Trump zwołał naradę z szefami dyplomacji i obrony. Do Białego Domu przybyli m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo oraz szef Pentagonu Mark Esper. Prezydent USA ma wydać oświadczenie w środę około godziny 15 czasu polskiego.

Przypomnijmy, że w środę nad ranem w Iranie rozbił się samolot ukraińskich linii lotniczych ze 170 osobami na pokładzie. Jak dotąd nie ma jednak informacji o tym, by katastrofa maszyny miała jakikolwiek związek z irańskim atakiem na bazy USA.

Zobacz także

Polscy żołnierze w Iraku

Gen Tomasz Piotrowski Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych. przekazał podczas konferencji prasowej, że w tej chwili w Iraku jest 268 polskich żołnierzy i pracowników. Ponad 100 jest w bazie Ajn al Asad, a w Erbilu kilku.

Żadnemu z polskich żołnierzy i pracowników nic się nie stało.

RadioZET.pl/Reuters/AFP/PAP/CNN