Śmierć polskiej rodziny na Islandii. Znamy nowe ''tajemnicze'' fakty

Redakcja
08.11.2017 19:22
Śmierć polskiej rodziny na Islandii. Znamy nowe ''tajemnicze'' fakty
fot. Zdjęcie poglądowe/ Pixabay

W piątek w pobliżu portu w miejscowości Árskógarsandur na północy Islandii zginęła polska rodzina. Samochód, którym jechała para z 5-letnią córką, z nieznanych przyczyn wpadł do morza. Według lokalnej policji i relacji świadków opisanych w lokalnych mediach, okoliczności wypadku są bardzo tajemnicze. 

Do tragicznych wydarzeń doszło około godziny 17:30 na przystani promowej, skąd na wyspę Hrísey odpływają statki. Samochód z Polakami wpadł do morza, gdy przygotowywali się do wjazdu na prom. Z relacji świadka, który znajdował się na pokładzie promu, wynika, że auto jechało z normalną prędkością, jednak w pewnym momencie bez powodu zahamowało i wypadło z pomostu.

Zobacz także

Lokalna policja w medialnym przekazie jest bardzo ostrożna i zauważa, że przyczyny wypadku są bardzo tajemnicze. - Wiele okoliczności pozostaje nieznanych. Nie możemy na dziś z całą pewnością powiedzieć, co doprowadziło do tej tragedii - powiedział Jóhannes Sigfússon z islandzkiej policji.

Akcja ratunkowa z udziałem grupy płetwonurków trwała godzinę. Wyłowione ciała 30-letnich Polaków i ich 5-letniej córki przewieziono do szpitala. Niestety nie udało się ich uratować. Służby podkreślają, że w porcie panowały bardzo złe warunki atmosferyczne - było ślisko i intensywnie padał śnieg.

RadioZET.pl/icelandnews.is, icelandmag.visir.is, grapevine.is/DG