Zamknij

Izrael: Zginęło 16 członków Hamasu. Netanjahu zapowiada kolejny odwet

12.05.2021 16:59
Izrael: Zabito 16 członków Hamasu. Netanjahu zapowiada dalsze działania
fot. PAP/EPA/HAITHAM IMAD

Służby specjalne Izraela Szin Bet poinformowały o zabiciu 16 funkcjonariuszy Hamasu w ramach operacji odwetowej za naloty palestyńskie na ten kraj. Premier Izraela odgraża się, że "to dopiero początek". Palestyńczycy potwierdzili śmierć liderów Hamasu.

Izrael odpowiedział na atak Hamasu ze Strefy Gazy. Sytuacja wciąż się zaognia. W przeprowadzonych przez izraelską armię i służby specjalne Szin Bet operacjach zginęło w środę 16 członków palestyńskiej organizacji. Siły specjalne Izraela podały, że w gronie zabitych jest sześciu wysokich rangą przywódców ruchu.

Hamas potwierdził śmierć dowódców, zwłaszcza Bassem Issy, dowodzącego działaniami w Gazie. We wcześniejszych atakach w środę zginął jeden z szefów wywiadu Hamasu i dowódca odpowiedzialny za dostarczanie sprzętu do produkcji amunicji, w tym pocisków, którymi Hamas bombardował Izrael.

Izrael: Zabiliśmy 16 członków Hamasu, w tym sześciu liderów

W oświadczeniu Hamasu przekazano, że Issa został zabity podczas walk "wraz z kilkoma swoimi braćmi -przywódcami i innymi świętymi bojownikami". Premier Izraela zapowiedział, że po zmasowanym bombardowaniu to nie koniec uderzenia. "Wyeliminowaliśmy wyższych rangą dowódców Hamasu, ale to dopiero początek" - skomentował premier Benjamin Netanjahu. "Zadamy im cios, którego nawet nie mogą sobie wyobrazić" - zapowiedział. 

Palestyńczycy wysłali we wtorek nad Tel Aviw ponad 1000 rakiet, z których ok. 850 spadło na terytorium Izraela lub zostało przechwyconych przez obronę przeciwlotniczą. Napięcie eskalowało już wcześniej, po zamieszkach między Palestyńczykami a izraelskim służbami bezpieczeństwa we Wschodniej Jerozolimie.

Siły izraelskie będą kontynuowały naloty na Strefę Gazy tak długo, jak długo będzie trwał ostrzał rakietowy w kierunku izraelskiej ziemi - ostrzegł w środę minister obrony Izraela Beni Ganc. "Armia będzie nadal atakować, aby zapewnić całkowity i trwały spokój" - oświadczył Ganc podczas wizyty w izraelskim mieście Aszkelon, w pobliżu Strefy Gazy. "Dopiero gdy osiągniemy ten cel, możemy mówić o rozejmie" - zaznaczył.

W odwecie za ataki Hamasu izraelska armia uderzyła na cele w Gazie. Według tamtejszych władz zginęły co najmniej 53 osoby, w tym 14 dzieci i trzy kobiety. Ponad 320 osób odniosło obrażenia.

RadioZET.pl/PAP/AFP