Zamknij

Izrael ostrzelał Strefę Gazy. "Wprowadzono stan nadzwyczajny"

05.08.2022 18:30

Izraelskie wojsko ostrzeliwuje w Strefie Gazy pozycje islamistycznej organizacji Palestyński Islamski Dżihad. Wprowadzono "stan sytuacji nadzwyczajnej na froncie krajowym" - poinformowały w piątek w krótkim komunikacie siły zbrojne Izraela (IDF). Jak informują lokalni dziennikarze, w miastach blisko granicy ze Strefą Gazy są otwierane schrony. W ataku miało zginąć 7 osób, w tym 5-letnia dziewczynka.

Izrael ostrzelał Strefę Gazy. "Wprowadzono stan nadzwyczajny"
fot. MOHAMMED ABED/AFP/East News

Ostrzał rozpoczął się po wielu dniach rosnących napięć w Strefie Gazy, w związku z obawami o atak Islamskiego Dżihadu na Izrael z tego terytorium - podaje Associated Press. 

Atak w Strefę Gazy. Liczne ofiary

W izraelskim ostrzale Strefy Gazy w piątek zginęło 8 osób, w tym jeden z przywódców islamistycznej organizacji Palestyński Islamski Dżihad Tayseer Jabari. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia, w Strefie Gazy ranne są 44 osoby. Organizacja terrorystyczna podała przez radio, żeby przeciwnik "szykował się na odwet". Izrael poinformował, że miasta blisko Strefy Gazy oraz osiedla szykują schrony do ochrony ludności cywilnej.

Operacja sił Izraela była wymierzona w Palestyński Islamski Dżihad, który od wtorku zapowiadał odwet za aresztowanie w poniedziałek w Dżeninie, na północy Zachodniego Brzegu, jego przywódcy w Strefie Gazy Bassama Saadiego. Siły izraelskie przypuściły w piątek atak prewencyjny - wyjaśnia portal Times of Israel, a dziennik "Jeruslame Post" pisze, że Izrael "przejął inicjatywę".

"Zaczynamy walkę"

Najwyższy przywódca Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu Ziad al-Nachalah, który przebywa w Iranie, oznajmił: "Zaczynamy walkę i bojownicy palestyńskiego ruchu oporu muszą stanąć ramię w ramię, by przeciwstawić się agresji". Dodał, że nie będzie "czerwonych linii" w tej konfrontacji. 

Nie jest jasne, czy palestyński Hamas kontroluje w Strefie Gazy znacznie mniejszy od niego Palestyński Islamski Dżihad, wiadomo jednak, że programy tych organizacji są dość podobne i obie formacje odmawiają Izraelowi prawa do istnienia. Ponadto obie organizują zamachy i przypuszczają ataki, również rakietowe, na terytorium państwa żydowskiego - wyjaśnia Associated Press. 

Jak poinformowała izraelska armia, w przygranicznym pasie w Izraelu o szerokości 80 km wprowadzono "stan sytuacji nadzwyczajnej", zamknięto szkoły i ograniczono możliwość przemieszczania się jego mieszkańców. 

Izrael: przygotowujemy się do wielkiej operacji

Wcześniej w piątek minister obrony Izraela Benny Ganc powiedział, że IDF przygotowują się do wszelkich operacji, jakie mogą okazać się konieczne "na wszystkich frontach, w regionach północnych, w środkowym Izraelu i na południu kraju". 

- Naszym wrogom, a zwłaszcza przywódcom Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu chcę z mocą powiedzieć: wasze dni są policzone. Zagrożenie (dla południa Izraela) zostanie wyeliminowane w ten, czy inny sposób - dodał Ganc. 

Minister wydał też komunikat adresowany do wspólnoty międzynarodowej, w którym oznajmił, że Izrael "nie szuka walki, ale nie zawaha się jej podjąć" - podaje "Jerusalem Post". 

Jak relacjonuje Times of Israel, IDF od wtorku wzmacniały swoje kontyngenty i zamykały drogi w pobliżu granicy ze Strefą Gazy. "Jerusalem Post" podaje, że operacja "Wstający świt" jest zakrojona na szeroką skalę, a w ramach przygotowań rozlokowano w różnych miejscach kraju baterie, stanowiące elementy systemu obrony przeciwrakietowej Żelazna Kopuła. 

Jak komentuje AP, istnieje poważne ryzyko, że konfrontacja, która rozpoczęła się piątek, przerodzi się w kolejną wojnę na pełną skalę między Izraelem a Hamasem i Palestyńskim Islamskim Dżihadem, który już w 1987 roku zaangażował się w pierwszą intifadę.

RadioZET.pl/PAP