Zamknij

Janusz Waluś wróci do Polski? Nowy minister może zmienić jego sytuację

28.10.2019 13:13
Janusz Waluś
fot. Associated Press/East News

Janusz Waluś może wrócić do Polski – pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”. Odsiadujący w RPA wyrok dożywocia Polak może skorzystać na decyzjach nowego południowoafrykańskiego ministra sprawiedliwości.

O sprawie pisze poniedziałkowa „Rzeczpospolita”. Janusz Waluś, który jeszcze przed stanem wojennym wyemigrował do Republiki Południowej Afryki, został w 1997 roku skazany na karę śmierci za zabójstwo jednego z liderów ruchu antyapartheidowskiego (sprzeciwiającego się funkcjonującej od ponad 40 lat segregacji rasowej w RPA) Chrisa Haniego. Wyrok zamieniono później na karę dożywocia.

Janusz Waluś wróci z RPA do Polski?

Waluś od ponad 20 lat przebywa w więzieniu w Pretorii. Jego wieloletnie próby uzyskania zwolnienia warunkowego bądź możliwości odbywania reszty kary w Polsce kończyły się niepowodzeniem. Dopiero w 2016 roku sąd w Pretorii orzekł, że Polak może warunkowo opuścić więzienia, co oprotestowało tamtejsze Ministerstwo Sprawiedliwości. Z decyzją sądu nie zgadzał się m.in. ówczesny szef resortu Michael Masutha, który przez trzy lata blokował jakąkolwiek możliwość opuszczenia przez Walusia murów więziennych. 

W międzyczasie skazany zrzekł się obywatelstwa RPA, co w założeniu miało mu ułatwić deportację do Polski. Jednak dopiero w tym roku – jak pisze „Rz” – jego sytuacja może ulec zmianie. Wszystko przez dokonaną w maju zmianę na stanowisku ministra sprawiedliwości. Masuthę zastąpił Ronald Lamola, który dużo przychylniej patrzy na kwestię powrotu Walusia do ojczyzny.

Zobacz także

„Rzeczpospolita” donosi, że w październiku odbyła się rozprawa mająca w założeniu zmienić status Walusia i pozwolić mu legalnie opuścić teren RPA. Uczestniczył w niej pełnomocnik mordercy. Nie są jednak znane jej ustalenia. Z dziennikiem rozmawiał natomiast Michał Zichlarz, autor książki „Zabić Haniego”, który powiedział dziennikarzom, że rozmawiał przed kilkoma tygodniami z Walusiem i że ten miał być ostrożny w szacowaniu swoich szans na pozytywne orzeczenie sądu. 

RadioZET.pl/rp.pl