Zamknij

Jasna deklaracja Bidena. USA będą bronić Tajwanu

PAP
23.05.2022 09:57
Joe Biden
fot. PAP/EPA/DAVID MAREUIL / POOL

Prezydent USA Joe Biden oświadczył w poniedziałek w Tokio, że byłby skłonny do użycia siły, by bronić Tajwanu. Stany Zjednoczone wspólnie z innymi krajami starają się zapewnić, że Chiny nie będą mogły użyć siły przeciwko wyspie – podała agencja Reutera. 

Przebywający z wizytą w Japonii prezydent USA ocenił, że Chiny ryzykują, wysyłając swoje samoloty wojskowe w pobliże Tajwanu. Komunistyczne władze w Pekinie uznają demokratycznie rządzony Tajwan za część ChRL i dążą do przejęcia nad nim kontroli, nie wykluczając możliwości zbrojnej inwazji. USA, podobnie jak większość państw świata, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, ale uznawane są za jego największego sprzymierzeńca i dostawcę broni.

USA sprzeciwiają się też możliwości jednostronnej zmiany statusu quo, a wewnętrzne prawo zobowiązuje je do pomocy Tajwanowi w samoobronie. Waszyngton od lat stosuje zasadę „strategicznej niejednoznaczności” i nie deklaruje wprost, czy wysłałby wojsko do obrony Tajwanu w razie chińskiego ataku. 

Ekspert: w przypadku inwazji Chin na Tajwan USA musi zareagować

Stanowcza reakcja Zachodu i niepowodzenia Rosji na Ukrainie pokazały władzom Chin, że inwazja na Tajwan oznaczałaby większe koszty i prawdopodobnie otwartą wojnę z USA; Pekin odłoży swoje plany w czasie – ocenił ubiegłym tygodniu w rozmowie z PAP ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich ds. chińskich dr Michał Bogusz.

- Myślę, że Pekin zmodyfikuje swoje plany ataku o tyle, że odłoży je w czasie, aby zdobyć większą przewagę nad tajwańską armią, ale też zdolność do zablokowania US Navy. Wcześniej mogli sądzić, że Amerykanie się nie wtrącą, ale teraz będą z góry zakładać, że inwazja przekształci się w wojnę z USA. To może rodzić pokusę uderzenia wyprzedzającego – ocenił analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.

Jego zdaniem w przypadku chińskiej inwazji na Tajwan Amerykanie musieliby interweniować bezpośrednio. - Marynarka chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej stworzy blokadę wokół Tajwanu, a to oznacza, że aby dostarczyć pomoc, trzeba będzie przełamać blokadę. Dlatego to szybko przekształci się w otwartą wojnę – zaznaczył Bogusz.

RadioZET.pl/PAP

C