Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Tragiczny bilans nalotu w Jemenie. Zginęło co najmniej 26 dzieci

24.08.2018 22:54
xxx wiadomosci

W ataku z powietrza sił koalicji arabskiej pod wodzą Arabii Saudyjskiej w zachodnim Jemenie zginęło co najmniej 26 dzieci i cztery kobiety. To drugi w ciągu miesiąca tak tragiczny bilans, w którym giną głównie dzieci.

Jemen. Co najmniej 26 dzieci zginęło w nalocie państw koalicji fot. PAP/EPA/HOUTHI MOVEMENT

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do ataku doszło w czwartek w regionie Al-Duraihimi, 20 km na południe od miasta Al-Hudajda w zachodnim Jemenie, kiedy cywile uciekali ze strefy ogarniętej walkami. Al-Hudajda znajduje się w rękach szyickich rebeliantów z ruchu Huti.

Czworo innych dzieci zostało zabitych w czwartek w innych nalotach w tym samym regionie.

"To już drugi raz w ciągu dwóch tygodni dochodzi do sytuacji, że w nalocie przeprowadzonym przez Arabię Saudyjską ginie kilkudziesięciu cywilów" - podkreślił w oświadczeniu zastępca sekretarza generalnego ONZ. ds. pomocy humanitarnej Marc Lowcock.

Agencja prasowa WAM ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które są filarem arabskiej koalicji, poinformowała, że to Huti wystrzelili rakietę "balistyczną wyprodukowaną w Iranie" przeciwko cywilom, zabijając jedno dziecko i raniąc kilkadziesiąt innych, w tym troje ciężko.

Od dwóch tygodni w regionie Al-Duraihimi toczą się walki między rebeliantami a siłami prorządowymi sformowanymi przez siły emirackie. 9 sierpnia 51 osób, w tym 40 dzieci, zginęło na północy Jemenu w ataku przypisywanym siłom koalicji; rannych zostało 79 osób, w tym 56 dzieci - poinformował Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Koalicja wszczęła w tej sprawie dochodzenie.

Obrońcy praw człowieka o zbrodniach wojennych

Arabska koalicja pod wodzą Rijadu, która walczy z rebeliantami Huti pod hasłem przywrócenia do władzy prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego, jest oskarżana o dokonywanie wielu ataków przeciwko cywilom w Jemenie.

Przyznaje się do przeprowadzenia pewnych ataków, ale systematycznie oskarża Hutich o używanie cywilów jako żywych tarcz. Hadiemu podlega tylko południowa część kraju; Huti kontrolują stolicę kraju Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju.

W opublikowanym w piątek komunikacie organizacja Human Rights Watch (HRW) oceniła, że śledztwa koalicji w sprawie tego rodzaju ataków "nie są wiarygodne".

- Od ponad dwóch lat koalicja utrzymuje, że prowadzi wiarygodne dochodzenie w sprawie ataków lotniczych, ale śledczy jedynie ukrywają zbrodnie wojenne - powiedziała dyrektor HRW ds. Bliskiego Wschodu Sarah Leah Whitson.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha.

Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska.

Międzynarodowa koalicja (Bahrajn, Bangladesz, Egipt, Jordania, Katar, Kuwejt, Maroko, Senegal, Sudan i Zjednoczone Emiraty Arabskie) od trzech lat walczy w Jemenie z rebeliantami Huti, wspieranymi przez Iran.

Według ONZ wojna w Jemenie pochłonęła od 2015 r. prawie 10 tys. ofiar i wywołała "największy kryzys humanitarny na świecie".

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń