Zamknij

"Kucharz Putina" odsłonił karty. Przyznał się do założenia grupy Wagnera

26.09.2022 09:33

Jewgienij Prigożyn, nazywany przez media "kucharzem Putina", oficjalnie przyznał, że jest założycielem grupy Wagnera - podała agencja AFP. Firma wojskowa od lat pomaga Kremlowi w przeprowadzaniu kontrowersyjnych zadań militarnych i brała udział w walkach na frontach Syrii, Republiki Środkowoafrykańskiej i Ukrainy.

Jewgienij Prigożyn i Władimir Putin
fot. lexei Druzhinin, Sputnik, Kremlin Pool Photo via AP/East News (ilustracyjne)

Rosyjski biznesmen Jewgienij Prigożyn należy do najbliższych współpracowników prezydenta Władimira Putina. W poniedziałek potwierdził, że założył grupę Wagnera, o czym od lat spekulowały media. Organizacja to główna grupa najemników, których Kreml wykorzystuje do realizacji swoich brudnych interesów na całym świecie.

Prigożyn potwierdził przy okazji rozmieszczenie najemników w krajach Ameryki Łacińskiej i Afryki. W oświadczeniu swojej firmy dodał, że założył grupę w celu wysłania bojowników do ukraińskiego Donbasu w 2014 roku. „Od tego momentu, 1 maja 2014 roku, narodziła się grupa patriotów, która później zyskała nazwę BTG Wagner ” - napisano w komunikacie.

Grupa Wagnera. Prigożyn przyznał się do jej założenia

Do tej pory Kreml i Prigożyn stanowczo zaprzeczali nawet istnieniu grupy Wagnera, a co dopiero jej zaangażowaniu w konflikty na całym świecie. Putin mówił, że grupa Wagnera nie reprezentuje państwa rosyjskiego, ale prywatne firmy najemnicze mogą pracować w dowolnym miejscu świata, o ile nie łamią rosyjskiego prawa.

Jeszcze przed rozpoczęciem prowadzonej na pełną skalę inwazji Rosji na Ukrainę grupa Wagnera została obłożona sankcjami przez USA i Unię Europejską. Firmie najemniczej zarzuca się udział w trwającej od 2014 r. rosyjskiej agresji na ukraiński Donbas oraz "poważne łamanie praw człowieka" w miejscach takich jak Libia, Syria czy Republika Środkowoafrykańska.

W połowie września serwis Mediazona opublikował nagranie, na którym Prigożyn osobiście rekrutował więźniów w Rosji do walk w wojnie na Ukrainie.

Na nagraniu, udostępnionym przez współpracowników lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego, widać mężczyznę przypominającego wyglądem Prigożyna, który przedstawia więźniom jednej z kolonii karnych warunki "współpracy". Biznesmen mówi m.in., że zabroniona jest dezercja, szabrownictwo, narkotyki i alkohol oraz oddanie się do niewoli. 

Za zobowiązanie się do walki przez pół roku Prigożyn - szef prywatnej wojskowej firmy najemniczej, tzw. grupy Wagnera - obiecuje ułaskawienie. Ostrzega jednak, że jeśli ktoś zrezygnuje z walki, zostanie uznany za dezertera i rozstrzelany.

loader

RadioZET.pl/AFP/PAP