Zamknij

Tragiczny wypadek w Kalifornii. Nie żyje 9 osób, w tym 7 dzieci

04.01.2021 06:45
Kalifornia
fot. Chine Nouvelle/SIPA/East News (zdjęcie poglądowe)

Dziewięć osób, w tym siedmioro dzieci, zginęło w zderzeniu dwóch samochodów w pobliżu kalifornijskiej miejscowości Avenal. Poinformowały o tym w niedzielę amerykańskie media. 

Kalifornia. Ze zgromadzonych dotychczas dowodów wynika, że samochód typu SUV Dodge Journey prowadzony przez 28-letniego mężczyznę Daniela Lunę w piątek w nocy na drodze stanowej 33 z nieznanego powodu zjechał nagle ma błotniste pobocze. Kierowca jadący z nadmierną prędkością stracił panowanie nad pojazdem. Zdołał wrócić na jezdnię i uderzył w pickupa, Forda F-150 prowadzonego przez kobietę.

- Dodge wjechał na polne pobocze stanowej drogi 33. Kierowca nie utrzymał kontroli nad pojazdem, zdołał wrócić na południowy pas i spowodował czołowe zderzenie - wyjaśniał cytowany w niedzielę przez ABC kapitan Kevin Clays z kalifornijskiej policji. Dodge zatrzymał się, tarasując oba pasy autostrady. Luna zginął na miejscu. W jego samochodzie nie było nikogo innego. W fordzie natomiast wybuchł pożar.

Kiedy pożar został ugaszony, odkryto, że wewnątrz forda znajdowało się osiem osób, z których siedem wyglądało na nieletnich. Wszyscy odnieśli śmiertelne obrażenia. (…) Współpracujemy z biurem koronera hrabstwa Fresno, aby zidentyfikować zmarłych, dzieci pochodziły z dwóch spokrewnionych rodzin

Kevin Clays

Według ABC nie wszyscy pasażerowie forda mieli zapięte pasy bezpieczeństwa. Jest on bowiem wyposażony w pasy jedynie dla sześciu pasażerów.

Informująca w niedzielę o wypadku agencja AP powiadomiła, że kalifornijski patrol policji w powiecie Fresno ma nadzieję na uzyskanie wyjaśnień od świadków katastrofy. Poinformowali oni o wypadku i widzieli, co się stało kilka sekund przed kolizją.

W niedzielę nie było jeszcze wiadomo, z jaką szybkością jechały oba pojazdy. Nie ustalono także, czy alkohol lub narkotyki przyczyniły się do wypadku. Nadal nie wiadomo jaki wpływ na wypadek miała pogoda i warunki drogowe.

- Autostrada 33 jest w tym miejscu dość prosta i dobrze utrzymana. Dochodzi tam do niewielu kolizji - mówił Clays dodając, że funkcjonariuszom, którzy przybyli na miejsce katastrofy zapewniono opiekę psychologiczną.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/Twitter/YouTube