Kamerun: uczniowie uwolnieni z rąk porywaczy

Joanna Śpiechowicz
07.11.2018 10:29
Bamenda, Kamerun
fot. Shutterstock

Wszystkie dzieci porwane ze szkoły na północnym zachodzie Kamerunu oraz szkolny kierowca zostali w środę uwolnieni; porywacze przetrzymują jeszcze dyrektora placówki i jednego z nauczycieli. Informację przekazał ksiądz zaangażowany w negocjacje.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W poniedziałek uzbrojeni sprawcy wdarli się do prezbiteriańskiej szkoły, a następnie uprowadzili w nieznane miejsce uczniów, dyrektora szkoły, kierowcę oraz nauczyciela.

– Dzięki Bogu, 78 dzieci i kierowca zostali uwolnieni. Dyrektor i jeden nauczyciel są wciąż z porywaczami. Módlmy się za nich – powiedział ksiądz Samuel Fonki.

Władze Regionu Północno-Zachodniego poinformowały, że w sprawie podjęły działania służby bezpieczeństwa.

Na razie nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za uprowadzenie grupy. Zdaniem Fonkiego i kameruńskiego wojska są to działający w regionie separatyści.

W anglojęzycznym regionie, w którym doszło do zdarzenia, separatyści walczą o stworzenie odrębnego państwa. W przeszłości zamykali oni szkoły i wprowadzali godziny policyjne w ramach protestu wobec francuskojęzycznego rządu.

Pod koniec października rządzący od 36 lat w Kamerunie 85-letni prezydent Paul Biya został wybrany na siódmą kadencję.

Wielu mieszkańców niespokojnych anglojęzycznych regionów – Południowo-Zachodniego i Północno-Zachodniego – opuściło swoje domy w obawie przed separatystami.

RadioZET.pl/PAP/JŚ