Zamknij

Kolejne szczątki pod katolicką szkołą. Potem zdewastowano pomnik Jana Pawła II

28.06.2021 11:33
Kanada
fot. Rob Drinkwater/Press Association/East News

Kanadyjska policja bada sprawę podpaleń kościołów katolickich oraz aktu wandalizmu na pomniku Jana Pawła II. Zdaniem mediów może to być odwet za informacje o odkryciach ludzkich szczątków na terenie dawnych katolickich szkół. 

Kanada od miesiąca żyje kolejnymi doniesieniami na temat makabrycznych odkryć na terenie dawnych katolickich szkół, w których przymusowo edukowano rdzennych mieszkańców kraju. Pod koniec maja poinformowano o znalezieniu masowego grobu ze szczątkami 215 dzieci, uczniów Kamloops Indian Residential School.

Z kolei w ostatni czwartek wyszło na jaw, że na cmentarzu przy byłej przymusowej placówce Marieval w prowincji Saskatchewan odnaleziono 751 nieoznaczonych grobów. Od 50 lat nekropolią zarządzają Indianie Cowessess. To właśnie społeczność rdzennych mieszkańców jako pierwsza poinformowała o tych odkryciach. 

Kanada. Szczątki i groby na terenie dawnych szkół. Potem podpalono kościoły

Media donoszą już o incydentach, które mogą być interpretowane jako odwet za informacje o odkryciach szczątków i grobów. Jak pisze polsatnews.pl, w sobotę 26 czerwca w ciągu godziny podpalono dwa kościoły katolickie w indiańskich wioskach w regionie Kolumbii Brytyjskiej (południowo-zachodnia Kanada). Wcześniej podpaleniu uległy także dwie świątynie w miejscowościach Oliver i Penticsion. 

Choć w mediach pojawiają się interpretacje wiążące te incydenty ze sprawą odkryć, służby na razie skupiają się na ustaleniu sprawców. - Jeśli nasze dochodzenia uznają te pożary za podpalenie, RCMP przyjrzy się wszystkim możliwym motywom. Jesteśmy wrażliwi na ostatnie wydarzenia, ale nie będziemy na ten temat spekulować - mówił cytowany przez portal Castanet Jason Bayda, oficer w Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej. Z kolei w rozmowie z BBC dodał, że dotychczas nikogo nie aresztowano i nikomu nie postawiono zarzutów. 

To jednak nie wszystko. Cokół pomnika  Jana Pawła II przed kościołem parafii Świętego Różańca w Edmonton pomalowano czerwoną farbą (widać na nim m.in. kształty dłoni). Imię polskiego papieża zamalowano, a wokół monumentu rozrzucono dziecięce zabawki. 

Jak podaje serwis cbc.ca, do incydentu miało dojść po godz. 23 w sobotę, podejrzaną jest kobieta. - To przestępstwo nienawiści - powiedział, cytowany przez portal, Andrzej Makarewicz, wiceprzewodniczący Kongresu Kanadyjskich Polaków w Albercie (prowincja, w której znajduje się Edmonton). 

Kanada. Rdzenni mieszkańcy chcą przeprosin od Watykanu. Głos zabrał natomiast premier 

Tragiczną historię szkół dla rdzennych mieszkańców pierwszy raz udokumentowano w 2015 roku, gdy zakończyły się prace Komisji Prawdy i Pojednania na temat 150 lat działania 139 przymusowych szkół dla indiańskich, inuickich i metyskich dzieci.

Komisja określiła w swoim raporcie działalność szkół jako "kulturowe ludobójstwo", opisując niszczenie języka i kultury, prześladowania i przemoc. Ostatnie szkoły, przez które przeszło ok. 150 tys. dzieci, zamykano dopiero w latach 90. XX wieku. Były one finansowane z federalnego budżetu i prowadzone przez Kościół katolicki (60 proc.) i Kościoły protestanckie (40 proc.).

"Moje serce pęka po tym, jak odkryto groby rdzennych dzieci pochowanych w dawnej szkole Marieval Residential School. Nie możemy im przywrócić życia, ale uczcimy ich pamięć i powiemy prawdę o tych niesprawiedliwościach" - napisał premier Kanady Justin Trudeau w specjalnym oświadczeniu, które opublikował na Twitterze. "Zdaję sobie sprawę, że te odkrycia tylko pogłębiają ból, który rodziny, ocaleni i wszyscy rdzenni mieszkańcy już odczuwają" - dodał. 

Z Indianami Cowessess kontaktował się też przedstawiciel Kościoła katolickiego, zobowiązując się do pomocy. - Papież musi przeprosić za to, co wydarzyło się w szkole Marieval - oświadczył wódz społeczności Cowessess Cadmus Delorme. Na razie Watykan nie przeprosił za działalność swoich przedstawicieli. 

RadioZET.pl/Onet.pl/Twitter/PAP/cbc.ca/bbc.com/castanet.net/polsatnews.pl