Zamknij

Kanclerz Niemiec jasno o gazie i ropie z Rosji. "Celowo je wyłączono spod sankcji"

07.03.2022 15:13

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz oświadczył w poniedziałek, że jego rząd nie planuje wstrzymać importu energii z Rosji. Polityk socjaldemokratycznej SPD ostrzegał również przed radykalnymi sankcjami na rosyjski sektor energetyczny, bo zagroziłoby to bezpieczeństwu gospodarczemu Europy. 

Olaf Scholz
fot. Michael Kappeler/dpa via AP, Pool/East News

Od 12 dni trwa wojna w Ukrainie. Rosja kontynuuje ostrzały miast w całej Ukrainie i ataki na ludność cywilną. Od 24 lutego, kiedy wojska Putina rozpoczęły inwazję, państwa zachodnie nałożyły szereg sankcji m.in. na sektor finansowy. Wciąż jednak nie zapadła decyzja o ewentualnym objęciu nimi sektora energetycznego Rosji.

W tej sprawie w poniedziałek zabrał głos kanclerz Niemiec Olaf Scholz. W oświadczeniu ostrzegł, że wprowadzenie zakazu importu rosyjskiej ropy i gazu zagroziłoby bezpieczeństwu energetycznemu Starego Kontynentu. - Europa celowo wyłączyła dostawy energii z Rosji spod sankcji – powiedział Scholz.

Niemcy przeciwko sankcjom na rosyjską ropę i gaz

- Zaopatrywanie Europy w energię do wytwarzania ciepła, mobilności, prądu i dla przemysłu nie może być obecnie zapewnione w żaden inny sposób. Dlatego ma to zasadnicze znaczenie dla świadczenia usług publicznych i codziennego życia naszych obywateli - dodał kanclerz Niemiec.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Hebestreit oświadczył w poniedziałek w Berlinie, że UE, w ścisłej konsultacji z USA i Wielką Brytanią, nałożyła na Rosję bardzo, bardzo daleko idące sankcje. Około jedna trzecia ropy naftowej zużywanej w Niemczech pochodzi z Rosji. - Celem niemieckiego rządu jest zmniejszenie zależności od Rosji w zakresie importu energii, która trwa od dziesięcioleci, ale w krótkim czasie jest to trudne – przyznał rzecznik.

Jak przypomina dpa, niemiecki minister gospodarki Robert Habeck (Zieloni) już wcześniej wypowiadał się przeciwko zakazowi importu energii z Rosji w związku z wojną na Ukrainie. Jego zdaniem Niemcy są obecnie wciąż uzależnione od importu, nawet jeśli będą podejmowane próby zmiany tej sytuacji jak najszybciej. Także minister finansów Christian Lindner (FDP) odrzucił możliwość nałożenia embarga na rosyjską ropę i gaz.

Szefowa MSZ Annalena Baerbock oświadczyła w niedzielę, że zachodnie sankcje nałożone na Rosję oraz zaopatrzenie Ukrainy w broń powinno "przynieść efekty". Podkreśliła jednak, że należy "być ostrożnym" w kwestii całkowitej rezygnacji z importu rosyjskich produktów, ponieważ "takie rzeczy muszą być dobrze przygotowywane".

Zwróciła uwagę, że sankcje nie przynoszą "natychmiastowego rezultatu" i opowiedziała się przeciwko zakazowi importu gazu, ropy i węgla z Rosji. - Musimy być w stanie utrzymać obecne sankcje przez dłuższy czas. To wszystko będzie na nic, jeśli za trzy tygodnie okaże się, że energii elektrycznej w Niemczech starcza na kilka dni i sankcje będą musiały zostać cofnięte – uzasadniała Baerbock.

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje

RadioZET.pl/AFP/PAP