Zamknij

Nowy raport o katastrofie Boeinga w Iranie. „Próbował wracać na lotnisko”

09.01.2020 07:18
Boeing 737-800
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Katastrofa samolotu w Iranie. Według wstępnego raportu irańskich śledczych ukraiński samolot pasażerski, który rozbił się w środę po starcie w Teheranie, palił się bezpośrednio przed katastrofą. Zginęło 176 osób - wszystkie, które były na pokładzie maszyny.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Boeing 737-800 linii Ukraine International Airlines rozbił się w środę rano krótko po starcie z międzynarodowego lotniska Tehran-Imam Khomeini w stolicy Iranu. Na pokładzie samolotu, lecącego do Kijowa, znajdowało się 176 osób, w tym 167 pasażerów oraz dziewięciu członków załogi i nikt nie przeżył. Wśród ofiar jest 82 Irańczyków, 63 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, 10 Szwedów, 4 Afgańczyków, 3 Niemców i 3 Brytyjczyków.

Katastrofa samolotu w Iranie. Przyczyna 

W raporcie, opracowanym przez irańską agencję lotnictwa cywilnego, zacytowano świadków będących w pobliżu miejsca katastrofy oraz w samolocie przelatującym na dużej wysokości. Twierdzą oni, że boeing ukraińskich linii lotniczych UIA płonął, kiedy był jeszcze w powietrzu.

Załoga samolotu próbowała zawrócić maszynę na lotnisko - wynika ze wstępnego raportu irańskich śledczych, na który powołuje się w czwartek agencja AP.

AFP, również powołując się na irański raport z dochodzenia w sprawie katastrofy, pisze natomiast, że samolot zawrócił, gdy stwierdzono "problem".

Niemiecki dziennik "Bild" przekonuje, że to irańska obrona przeciwlotnicza mogła zestrzelić w środę rano pasażerski ukraiński samolot z 176 osobami na pokładzie. Powołuje się przy tym na opinie ekspertów i podobieństwo do innych tego rodzaju wypadków.

Dziennik zwraca uwagę, że na częściach wraku widać charakterystyczne małe dziurki i rysy, które mogą - choć nie muszą - pochodzić z eksplozji rakiety przeciwlotniczej.

Zobacz także

Z kolei według anonimowego informatora Reutera w boeingu doszło awarii technicznej - prawdopodobnie chodzi o przegrzanie jednego z silników. "Wstępna ocena zachodnich agencji wywiadowczych mówi, że samolot nie został zestrzelony przez pocisk. Nie ma dowodów, które by to potwierdzały" - poinformowało źródło.

Komentarza w tej sprawie na razie odmówiły władze koncernu Boeing, które oświadczyły jednak, że utrzymują stały kontakt z ukraińską linią i są gotowe do pomocy Ukraińcom.

W związku z katastrofą Boeinga 737 ukraińskich linii lotniczych UIA w pobliżu Teheranu, w której zginęło 176 osób, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił czwartek dniem żałoby narodowej.

RadioZET.pl/PAP