Szok w kazachskiej wiosce. Mężczyzna wrócił do domu dwa miesiące po swoim pogrzebie

Redakcja
06.11.2018 18:40
Szok w kazachskiej wiosce. Mężczyzna wrócił do domu dwa miesiące po swoim pogrzebie
fot. AZH.KZ

62-letni Kazach Ajgali Supygaliew stał się bohaterem historii rodem z horroru. Rodzina pochowała go we wrześniu, po tym jak kazachskie władze odnalazły jego domniemane szczątki i wystawiły akt zgonu. Dwa miesiące później mężczyzna stanął w progu swego domostwa.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

 

Ajgali zaginął we wrześniu. Śledczy stwierdzili, że odnaleźli jego szczątki. Były spalone. Po przeprowadzeniu badań DNA specjaliści nie mieli wątpliwości, że należą one do zaginionego mężczyzny. Poziom trafności testu DNA określono na 99,2 procent. Pomyłka była zatem niemal niemożliwa.

Rodzina przeżyła szok po dwóch miesiącach od pogrzebu. Pewnego dnia, uznany za zmarłego i złożonego do grobu, Ajgali Supygaliew, jak gdyby nic stanął w progu swego domostwa.

Zobacz także

- Kiedy wujek Ajgali przeszedł przez drzwi, moja córka prawie dostała zawału serca - powiedział Esengali Supygaliew, brat mężczyzny.

Okazało się, że specjaliści od kryminalistyki błędnie zidentyfikowali szczątki. Dziś, nie chcą komentować swojej pomyłki. Rodzina Ajgaliego zamierza jednak walczyć o odszkodowanie za pochówek, pogrzeb i postawiony pomnik.

Gdzie przez ten czas podziewał się 62-latek? Po powrocie do domu mężczyzna wyjaśnił, że nie wracał, bo podjął pracę w sąsiedniej wiosce. Wrócił, gdy nie było już tam dla niego zajęcia.

RadioZET.pl/BBC/BM