Siedem osób zginęło po zalaniu wąwozu „Wrota piekieł”

02.09.2019 07:49
Siedem osób zginęło po zalaniu wąwozu „Wrota piekieł”
fot. Magical Kenya

7 osób zginęło w niedzielę w wąwozie „Wrota piekieł” w parku narodowym o tej samej nazwie znajdującym się w południowo-zachodniej Kenii, w hrabstwie Nakuru. Piątka turystów i przewodnik zostali porwani przez rwące wody, które napełniły wąwóz po nagłej ulewie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W niedzielę, późnym popołudniem udało się odnaleźć zwłoki dwóch osób, pozostała piątka jest uważana za zaginioną. W ocenie dyrekcji kenijskiej służby ochrony przyrody osoby te „najprawdopodobniej również zginęły”.

Zobacz także

Wśród ofiar jest pięciu turystów kenijskich i jeden cudzoziemiec oraz przewodnik 13-osobowej grupy, która wybrała się na pieszą wędrówkę zazwyczaj suchym wąwozem, położonym na wysokości 1900 m n.p.m. w pobliżu położonego w Wielkim Rowie Afrykańskim bezodpływowego jeziora Naivasha.

Dwójka spośród sześciu osób, którym udało się ocalić życie, zawiadomiła straż parku narodowego, która natychmiast wszczęła poszukiwania. Według dostępnych informacji zginęło czterech mężczyzn i trzy kobiety.

Początkowo przedstawiciele kenijskiej służby ochrony przyrody (Kenya Wildlife Service; KWS) zapowiadali, że poszukiwania zostaną zawieszone po zmroku, ale ostatecznie zdecydowano się kontynuować akcję także w nocy. KWS poinformowała o tym za pośrednictwem Twittera. Z Nairobi na miejsce tragedii został wysłany śmigłowiec – pisze AFP.

Zobacz także

Działania podejmowane w ramach akcji ratowniczej są koordynowane przez ministerstwo turystyki Kenii.

Zajmujący powierzchnię 68,26 ha park narodowy „Wrota piekieł” został utworzony w 1984 r. Jest jedną z najpopularniejszych atrakcji przyrodniczych kraju. Niestety jest również miejscem, gdzie często dochodzi do tragedii.

RadioZET.pl/PAP