Kerry Robertson nie żyje. 61-latka przyjęła śmiertelną dawkę leków

05.08.2019 18:04
Kerry Robertson
fot. GO GENTLE AUSTRALIA

Kerry Robertson nie żyje. Chora na raka 61-letnia Australijka zmarła w wyniku przyjęcia śmiercionośnych leków. Kobieta jako pierwsza skorzystała z obowiązujących jedynie w stanie Wiktoria nowych przepisów o wspomaganiu śmierci – podaje BBC. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Kerry Robertson zmarła w lipcu, w domu opieki. Po trwającym 26 dni rozpatrywaniu jej przypadku otrzymała zgodę na przerwanie życia.

Lekarze w 2010 roku zdiagnozowali u Robertson raka piersi, jednak później przerzuty objęły także jej kości, płuca, mózg oraz wątrobę. Jak poinformowała jej rodzina, w marcu br. kobieta zadecydowała o przerwaniu chemio- i radioterapii, gdy ich efekty uboczne oraz ból stały się „nie do zniesienia”.

Przepisy, na mocy których kobiecie pozwolono na śmierć, obowiązują w stanie Wiktoria od czerwca i dają śmiertelnie chorym pacjentom spełniającym pewne kryteria dostęp do leków wywołujących zgon.

Kerry Robertson nie żyje. Kobieta przyjęła śmiercionośne leki

Córka zmarłej Nicole Robertson w oświadczeniu opublikowanym przez organizację charytatywną Go Gentle Australia podkreśliła, że jej matka zmarła godnie, w otoczeniu rodziny i miłości, gdy „w tle leciał David Bowie”.

Dla mnie to najważniejsze: wiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, by uczynić ją szczęśliwą za życia i spokojną w chwili śmierci.

Nicole Robertson

Rodzina Robertson poinformowała ponadto, że kobieta poprosiła o możliwość zakończenia życia w dniu wejścia w życie nowych przepisów.

Obowiązujące w Wiktorii regulacje mają 68 różnych zabezpieczeń. Osoba, która chce zakończyć swoje życie, m.in. musi mieć przynajmniej 18 lat, mieć przed sobą zgodnie z diagnozą mniej niż pół roku życia i musi trzykrotnie zwrócić się z prośbą o to do specjalnie wyszkolonych lekarzy. Ustawa w tej sprawie została przyjęta w 2017 roku po ponad 100-godzinnej debacie w parlamencie, która głęboko podzieliła lokalnych deputowanych. Podobne rozwiązania rozważają władze stanów Queensland i Australia Zachodnia.

Portal BBC przypomina, że prawo pozwalające śmiertelnie chorym pacjentom na zakończenie życia pod nadzorem lekarzy zostało przyjęte m.in. w Kanadzie, Belgii i Holandii.

RadioZET.pl/PAP