Zamknij

”Towarzysz Kim Dzong Un nie żyje”. Wyciekło nagranie o śmierci wodza

28.04.2020 14:27
Kim Dzong Un
fot. AP/Associated Press/East News

Kim Dzong Un nie żyje? W Korei Północnej pojawił się film, który jest rozpowszechniany w okolicach granicy z Chinami. Padają w nim słowa o śmierci koreańskiego wodza. Jak donosi serwis Daily NK, obecnie władze próbują ustalić, w jaki sposób nagranie przedostało się do kraju.

Wideo przypomina materiał reżimowej północnokoreańskiej telewizji państwowej (KCTV) i trwa pięć minut. W jego tle widać Pałać Kumsusan, czyli zbudowaną w 1976 roku budowlę, która obecnie służy jako mauzoleum dla Kim Ir Sena, dziadka Kim Dzong Una.

Zobacz także

Wyciekło wideo informujące o śmierci Kim Dzong Una

Nagranie informuje o śmierci koreańskiego wodza. Padają słowa: "Umiłowany przywódca i towarzysz Kim Dzong Un nie żyje". Koreański lider miał umrzeć w sobotę 25 kwietnia o godz. 12:30 i zgodnie z komunikatem, ma go zastąpić siostra Kim Yo Dzong.

Film budzi wątpliwości, ponieważ znalazły się w nim sceny z pogrzebu Kim Dzong Ila, a także fragment nieistniejącego artykułu z "The People's Korea" - prokoreańskiej gazety w Japonii.

Jak informuje Daily NK, władze w Korei Północnej zastanawiają się teraz, w jaki sposób wideo przedostało się do kraju i obawiają się problemu społecznego.

Co się dzieje z Kim Dzong Unem? "Doniesienia o problemach wodza to fake news"

Przypomnijmy, fala spekulacji na temat rzekomych problemów zdrowotnych Kim Dzong Una rozpoczęła się 15 kwietnia. Wówczas wódz po raz pierwszy od objęcia władzy nad Koreą Płn. w 2011 roku nie pojawił się w relacjach oficjalnych mediów z obchodów rocznicy urodzin jego dziadka, założyciela KRLD Kim Ir Sena.

Portal Daily NK podał, że Kim przeszedł operację chirurgiczną. Stacja CNN donosiła natomiast później, powołując się na anonimowe źródła w amerykańskiej administracji, że życiu Kima zagraża „poważne niebezpieczeństwo”.

Doniesienia o kłopotach zdrowotnych przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una to fake news – powiedział we wtorek południowokoreański minister ds. zjednoczenia Kim Jeon Czul, oceniając, że dyktator może unikać publicznych wystąpień z powodu pandemii koronawirusa.

Zobacz także

RadioZET.pl/Daily NK/PAP