Zamknij

Krwawe zamieszki w Kolumbii. Wandalizm na ulicach po tragicznej śmierci 43-latka

11.09.2020 14:17
Zamieszki w Kolumbii
fot. JOAQUIN SARMIENTO/AFP/East News JUAN BARRETO/AFP/East News

Brutalne zamieszki w Kolumbii. Co najmniej 11 osób zginęło, a setki zostały rannych w starciach policji z demonstrantami w stołecznej Bogocie, ale i innych miastach kraju. Mieszkańcy mają dość opresyjnej polityki służb, która miała doprowadzić do tragicznej śmierci 43-latka. W akcie wandalizmu zniszczono kilkadziesiąt komisariatów, w miastach podpalane są samochody.

Zamieszki w Kolumbii trwają od ponad dwóch dni. Kontynuowano je również dziś w nocy, z czwartku na piątek. Protesty wybuchły po tym, jak sieć obiegło nagranie z brutalnego aresztowania w Bogocie Javiera Ordoneza. Na filmie widać, jak policjanci wielokrotnie używają wobec niego paralizatora, nie reagują na błagalne krzyki o zaprzestanie.

Mężczyzna, ojciec dwójki dzieci, z zawodu prawnik, zmarł. Trwające dochodzenie i sekcja zwłok mają ustalić, czy ofiara została pobita na komisariacie, jak twierdzi rodzina. Obaj funkcjonariusze zostali zawieszeni.

Według służb Ordonez próbował uderzyć policjantów. Komendant policji z Bogoty, pułkownik Necton Borja, przyznał, że użyto wobec niego „nieśmiercionośnej broni”. Natomiast po przywiezieniu na komisariat pojawiły się – jak ujął – „komplikacje medyczne”.

Kolumbia wrze po śmierci Ordoneza. Krwawe walki z policją [WIDEO]

Tragiczna śmierć Ordoneza stała się impulsem do protestów, które przerodziły się w konfrontacje ze służbami. W ciągu dwóch dni zginęło ponad 10 osób. Większość z nich, jak przekazała burmistrz Bogoty, to młodzi ludzie. Podobnie jak policjanci.

Szef resortu obrony obarcza winą demonstrantów, których potępił za „trwający od dwóch dni systematyczny i skoordynowany wandalizm”.

Zamieszki toczą się też na przedmieściach Bogoty i miastach Medellin oraz Cali na zachodzie Kolumbii. Najnowsze szacunki władz mówią o ponad 200 rannych cywilach i 194 funkcjonariuszach. Zniszczono ponad 50 komisariatów, zatrzymano też kilkadziesiąt osób za „przemoc wobec stróżów prawa”.

Burmistrz Bogoty była jednocześnie oburzona „nieproporcjonalnym użyciem broni palnej przez policję.

- Odwiedzałam rannych policjantów, są tak samo młodzi jak ranni i zmarli obywatele. Musimy zagwarantować wszystkim młodym w Kolumbii przyszłość, a nie konfrontację – relacjowała na Twitterze.

RadioZET.pl/El Pais America/PAP