Arabia Saudyjska poucza Kanadę grafiką nawiązująca do ataków z 11 września

Redakcja
06.08.2018 20:14
Kontrowersyjna grafika nawiązująca do ataków z 11 września
fot. Infographic_ksa/Twitter

Oburzenie wywołała grafika, którą z internecie opublikowały w internecie władze Arabii Saudyjskiej. Widać na niej, jak samolot kanadyjskich linii lotniczych zmierza w kierunku CN Tower w Toronto. Dla wielu to bezpośrednie nawiązanie do ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku. To pokłosie dyplomatycznego spięcia między Arabią Saudyjską i Kanadą.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W poniedziałek na oficjalnym koncie Królestwa Arabii Saudyjskiej na Twiterze zamieszczono grafikę pokazującą panoramę na Toronto z charakterystyczną wieżą CN Tower. W jego kierunku zmierza samolot pasażerski linii Air Canada z liściem klonowym na ogonie.

Zobacz także

Napis na grafice głosił: "Ten, kto wtrąca się w nieswoje sprawy, znajduje tam to, co z czego nie będzie zadowolony".

Dla wielu komentatorów takie zestawienie to oczywiste nawiązanie do zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Tego dnia 19 muzłumańskich porywaczy uprowadziło cztery komercyjne samoloty - dwa z nich celowo skierowano w budynki World Trade Center w Nowym Jorku, jeden uderzył w Pentagon, a czwarty rozbił się w Shanksville w Pensylwanii. W atakach zginęło prawie 3 tys. osób. 15 z 19 porywaczy było Saudyjczykami.

Kontrowersyjna grafika została wkrótce poprawiona - jednak usunięto z niego tylko samolot zmierzający w stronę CN Tower. Wpis był odpowiedzią na kryzys dyplomatyczny między Rijadem a Ottawą.

Arabia Saudyjska podjęła decyzję o wydaleniu ambasadora Kanady w Rijadzie - poinformowała w poniedziałek oficjalna saudyjska agencja prasowa SPA, dodając, że to reakcja na ingerencję Kanady w wewnętrzne sprawy królestwa.

Kanadyjski ambasador ma 24 godziny na opuszczenie terytorium Arabii Saudyjskiej. Władze w Rijadzie wezwały także na konsultacje swego ambasadora w Ottawie i zamroziły wszystkie umowy handlowe i inwestycyjne z Kanadą.

Zobacz także

Arabia Saudyjska zdecydowała się na takie działania po tym, jak w ubiegłym tygodniu ministerstwo spraw zagranicznych Kanady i ambasada tego kraju w Rijadzie wyraziły "poważne zaniepokojenie" nową falą aresztowań działaczy na rzecz praw obywatelskich w królestwie i wezwały saudyjskie władze do ich natychmiastowego uwolnienia.

Władze Arabii Saudyjskiej uznały to za "rażącą i niedopuszczalną ingerencję" w wewnętrzne sprawy królestwa. "To niedopuszczalne w stosunkach między dwoma krajami" - podkreśliło we oświadczeniu saudyjskie MSZ.

Większość aresztowanych aktywistów prowadziła kampanię na rzecz praw kobiet.

Arabia Saudyjska jest jednym z ostatnich krajów na świecie, w których kobiety wciąż obowiązuje wiele ograniczeń. Panie nie mogą wychodzić z domu bez ubioru osłaniającego twarz i ciało. Jeśli nie towarzyszy im mężczyzna, nie mają prawa podróżować.

Saudyjka musi również mieć zgodę męskiego opiekuna, ojca, męża, brata lub syna, aby wyjść za mąż, uzyskać paszport, wyjechać za granicę, pójść na studia czy poddać się niektórym zabiegom medycznym.

Od 24 czerwca kobietom w Arabii Saudyjskiej - po dziesięcioleciach zakazu - wolno siadać za kierownicą samochodu i prowadzić. Zniesienie zakazu z inspiracji następcy tronu księcia Mohammada ibn Salmana jest uważane w saudyjskim królestwie za rewolucję.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD