Sekskaretka na ulicach Kopenhagi. Ma zapewnić bezpieczeństwo prostytutkom

Redakcja
18.05.2017 11:45
Sekskaretka na ulicach Kopenhagi. Ma zapewnić bezpieczeństwo prostytutkom
fot. Shutterstock

W Kopenhadze stanął samochód przypominający ambulans, który ma służyć prostytutkom do odbywania spotkań z klientami. Pojazd można spotkać w tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni. Wszystko ze względów bezpieczeństwa.

Celem funkcjonowania "sekskaretki" (wnętrze zostało stworzone w prawdziwym ambulansie) jest przeciwdziałanie przemocy i nadużyciom, których ofiarami bardzo często padają właśnie prostytutki. Pomysłodawcą projektu jest aktywista społeczny Michael Lodberg Olsen.

Prostytucja została zalegalizowana w Danii. Obwarowana jest jednak szeregiem warunków. Czerpanie korzyści z prostytucji jest już niezgodne z prawem. Nie można więc np. legalnie wynajmować prostytutkom pokojów na spotkania z klientami. Niezgodne z prawem jest także stręczycielstwo. Kobiety muszą często umawiać się z klientami w miejskich parkach czy innych miejscach publicznych.

Pojazd nazywany "sex ambulance" lub "sexelance" wyjeżdża na ulice Kopenhagi w piątki i soboty. Można ją spotkać w Vesterbro, tamtejszej dzielnicy czerwonych latarni. Ma to wzmocnić bezpieczeństwo prostytutek pracujących na ulicach. Są one zdecydowanie częściej narażone na akty agresji, przemoc czy napastowanie. Sexlance działa i na razie ma się dobrze, jest też obserwowana przez współpracowników pomysłodawcy sekskaretki, Michaela Lodberga Olsena. Wszystko, by dać kobietom poczucie bezpieczeństwa. 

Zainteresowanie wokół "sexlance" pomaga też w przykuwaniu uwagi ludzi i nagłaśnianiu problemu przemocy, której ofiarami stają się prostytutki. Jak wyliczono, kobiety pracujące na ulicy są narażone na pobicie bądź wszelkiej maści napastowanie średnio przez 30% czasu swojej pracy. 

RadioZET.pl/Reuters/KM