Wybory "bez wyboru". Korea Północna idzie do urn

Mikołaj Pietraszewski
10.03.2019 10:48
Korea Płn.
fot. Ed Jones/AFP/East News

W Korei Północnej odbywają się w niedzielę wybory parlamentarne. Są to drugie wybory do jednoizbowego Najwyższego Zgromadzenia Ludowego, od kiedy w grudniu 2011 r. władzę w kraju po swoim ojcu objął Kim Dzong Un. Portal BBC News pisze o wyborach "bez wyboru".

Wybory parlamentarne odbywają się w Korei Północnej co pięć lat. Liczące 687 członków Najwyższe Zgromadzenie Ludowe jest formalnie najwyższym organem w państwie, ale w praktyce pełni rolę fasadową. Zbiera się raz lub dwa razy do roku i jedynie zatwierdza decyzje podejmowane przez kierownictwo kraju. Jego zadania ograniczają się przede wszystkim do aprobowania budżetu, a także decyzji Partii Pracy Korei, dysponującej faktycznym monopolem władzy.

Głosowanie w wyborach jest obowiązkowe

Głosowanie na Najwyższe Zgromadzenie Ludowe jest obowiązkowe od 17. roku życia i nie ma wyboru kandydatów. Jakikolwiek rodzaj sprzeciwu w tym izolowanym komunistycznym państwie, rządzonym przez dynastię Kimów, jest niespotykany – zwraca uwagę portal BBC News. Frekwencja zwykle oscyluje wokół 100 proc. (w poprzednich wyborach w 2014 r. wynosiła 99,97 proc.), a zgoda na rządzący w kraju sojusz jest jednomyślna.

Partia Pracy Korei, której przewodniczącym jest Kim Dzong Un, jest największym ugrupowaniem. Kilka miejsc w Zgromadzeniu mają dwa inne ugrupowania – Socjaldemokratyczna Partia Korei i Partia Młodych Zwolenników Sekty Niebiańskiej Drogi. W praktyce nie ma jednak różnicy między tymi trzema partiami i wszystkie one zrzeszone są w Demokratycznym Froncie na rzecz Zjednoczenia Ojczyzny.

Jak wygląda głosowanie? Obywatele są zobowiązani okazać pełne poświęcenie rodzinie i obecnemu przywódcy. - Oznaką lojalności jest pójście wcześnie do wyborów, co oznacza, że będą długie kolejki – mówi cytowany przez BBC News Fiodor Tertickij, znawca Korei Płn., analityk pracujący w Seulu, stolicy Korei Południowej.

Zobacz także

Wyborca otrzymuje kartę do głosowania z jednym tylko nazwiskiem. Nie ma nic do wypełnienia, żadnych pól do zaznaczenia. Głosujący umieszcza kartę w urnie, która znajduje się na otwartej przestrzeni. Jest też kabina do głosowania, w której można wypełnić kartę, ale wzbudziłoby to natychmiastowe podejrzenia – wskazują analitycy.

Korea Płn: wyborcy wiwatują po opuszczeniu lokalu wyborczego

Gdy wyborca opuszcza lokal do głosowania, oczekuje się, że przyłączy się do grup wiwatujących na zewnątrz, aby wyrazić swoje zadowolenie z możliwości oddania głosu na mądre kierownictwo kraju – podaje BBC News.

Zobacz także

Jak wyjaśnia Min Jung Li, analityk z NK News, specjalnej strony internetowej poświęconej Korei Północnej, "w mediach państwowych dzień wyborów przedstawiany jest jako wydarzenie świąteczne, z ludźmi świętującymi na zewnątrz każdego lokalu wyborczego".

Ponieważ głosowanie jest obowiązkowe, wybory pełnią też funkcję spisu ludności, aby władze mogły monitorować populację każdego okręgu wyborczego i śledzić uciekinierów, którzy mogliby zbiec do Chin – zwraca uwagę BBC News. 

RadioZET.pl/PAP/MP