Zamknij

Pierwszy ostrzegał przed epidemią, został ukarany. Policja z Wuhan cofa naganę

19.03.2020 18:23
Wuhan lekarz
fot. AP/Associated Press/East News

Policja w chińskim Wuhan przeprosiła rodzinę lekarza Li Wenlianga, który w grudniu 2019 roku jako jeden z pierwszych ostrzegał przed epidemią koronawirusa. 34-letni doktor sam stał się ofiarą wirusa i symbolem walki z reżimem, który zbagatelizował zagrożenie. Policjanci przeprosili za ukaranie Wenlianga i „wycofali pouczenie”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Chiny zbagatelizowały z początku zagrożenie nowym koronawirusem. Nośny apel lekarza z Wuhan, Li Wenlianga, zakończył się dla niego cenzurą i policyjną karą. Sprawy okazały się śmiertelnie poważne. Sygnalizowana przez doktora zakaźnika epidemia „rozlała” się na cały świat. Sam Wenliang, pracujący w ognisku koronawirusa, stał się jego ofiarą.

Zobacz także

Dziś, gdy wirus sieje spustoszenie w Europie (Chiny, Tajwan i Korea Płd. powstrzymały falę zakażeń) policja z Wuhan zdobyła się na oficjalne przeprosiny lekarza.

Udzielenie lekarzowi reprymendy odbyło się w sposób niewłaściwy i niezgodny z procedurami, a przepisy zastosowano błędnie

- napisał wydział bezpieczeństwa publicznego Wuhanu na swoim oficjalnym koncie w sieci społecznościowej Weibo.

Zobacz także

Wydział wycofał pouczenie i przeprosił krewnych lekarza.

Wyciągniemy z tego wnioski, poprawimy naszą pracę i dołożymy wysiłków, by spełniać surowe normy sprawiedliwego i cywilizowanego egzekwowania prawa

- zapewniono.

Zobacz także

Li ostrzegał przed epidemią 30 grudnia. Władze milczały w tej kwestii, a policjanci kazali mu podpisać dokument, w którym zarzucono mu „czynienie nieprawdziwych uwag” i „poważne zakłócanie porządku społecznego”. Lekarz otrzymał od policjantów naganę. Zmarł w nocy z 6 na 7 lutego w wuhańskim szpitalu. Jego śmierć wywołała w chińskich mediach społecznościowych olbrzymie poruszenie i falę apeli o wolność słowa.

RadioZET.pl/PAP