Zamknij

Kamery z systemem rozpoznawania twarzy. Tak władze sprawdzą ludzi w kwarantannie

31.03.2020 11:04
Kamery z systemem rozpoznawania twarzy. Tak władze sprawdzą ludzi w kwarantannie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Na początku do nowo-zainstalowanego systemu trafią twarze osób, które łamią zasady kwarantanny, a z czasem wszystkich izolowanych – informują rosyjskie media. Sposób, w jaki władze Moskwy zamierzają kontrolować ludzi przebywających w izolacji w związku z koronawirusem budzi wiele kontrowersji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Władze Moskwy będą kontrolować przestrzeganie przez mieszkańców nakazu samoizolacji w związku z podejrzeniem koronawriusa za pomocą systemu rozpoznawania twarzy, który w trybie pilnym zostanie zainstalowany w 175 tysiącach kamer monitoringu miejskiego - informuje we wtorek dziennik "Kommiersant".

Zobacz także

Gazeta powołuje się na dwa źródła - jedno w moskiewskim merostwie i drugie, zaznajomione z tym procesem. Odpowiedni sprzęt został już zakupiony, ale jeszcze nie został w pełni zainstalowany. Wymaga to kilku tygodni - wyjaśnia dziennik.

Do systemu trafią twarze osób na kwarantannie

Zapowiada, że dane z kamer mają być połączone z danymi operatorów telefonii komórkowej. Wyposażenie - system NTechLab - został zakupiony jeszcze w styczniu. Merostwo zakupiło także serwery, odpowiednie komputery i narzędzia do przetwarzania danych.

System - według źródeł "Kommiersanta" - zostanie na pierwszym etapie użyty do śledzenia osób, które już naruszyły nakaz kwarantanny. Do systemu wprowadzone zostaną zdjęcia tych osób. Ponadto do systemu mogą zostać wprowadzone fotografie tych ludzi, które zachorowali na lekką formę Covid-19 i nie trafili do szpitala, a leczą się w domu.

System będzie również w stanie "rejestrować podejrzaną aktywność w poszczególnych budynkach i na klatkach schodowych" - zapowiada "Kommiersant". W tym wypadku - jak twierdzi jedno ze źródeł dziennika - monitorowane byłyby "szczególnie niebezpieczne" budynki i system informowałby o tym, że ktoś do nich wchodził.

Zobacz także

Dodatkowe kamery mogą zostać rozmieszczone przy wejściach do parków i w szczególnie uczęszczanych miejscach. Prócz samego rozpoznawania twarzy służyłyby do zidentyfikowania miejsc, w których - mimo zaleceń władz - nie zmniejszyła się liczba odwiedzających.

Zobacz także

Eksperci cytowani przez "Kommiersanta" wskazują, że tego rodzaju monitoring zastosowano w Chinach, na Tajwanie, a także w krajach europejskich. Dziennik zaznacza przy tym, że obecnie wykorzystanie danych o lokalizacji abonentów telefonów komórkowych i informacji lekarskich o pacjentach reguluje konstytucja Rosji i ustawa o łączności. Prawo nie pozwala na gromadzenie i wykorzystanie danych o życiu prywatnym bez zgody danej osoby - przypomina "Kommiersant".