Zamknij

Politycy zachęcają do picia... krowiego moczu. Ma pokonać koronawirusa

06.03.2020 17:27
Krowi mocz
fot. NBC News

Nowe przypadki koronawirusa w Indiach napędzają dezinformację w społeczeństwie. Posłanka z Asamu twierdzi, że krowi mocz może uleczyć chorych, a dym z palących się krowich odchodów oczyszcza powietrze. Z kolei internauci ostrzegają przed zabawkami z Chin i spożywaniem kurczaka.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

„Koronawirus przenosi się drogą kropelkową i może zostać uleczony przy użyciu gaumutry (krowiego moczu - PAP) i krowich placków” - powiedziała podczas obrad lokalnego parlamentu Asamu posłanka Suman Haripriya z Indyjskiej Partii Ludowej (BJP).

Zobacz także

Tłumaczyła zgromadzonym posłom, że święci hinduscy odprawiali modły przy ogniskach, wykorzystując jako paliwo suszone krowie placki. „I powietrze w promieniu pięciu kilometrów było oczyszczone. Nasz rząd również powinien tego spróbować” - zaproponowała, sugerując, że tak otrzymany dym ma właściwości dezynfekujące.

Zobacz także

Posłanka BJP nie powołała się jednak na żadne źródła naukowe. W Indiach krowy uznawane są za święte, a ich uryna bywa składnikiem ajurwedy, tradycyjnego lecznictwa indyjskiego. Krowie odchody najczęściej wykorzystuje się na wsiach jako ekologiczne paliwo do ogrzewania i gotowania na paleniskach.

Zobacz także

W ostatnich dniach w indyjskim internecie popularność zyskał film pokazujący dwóch mężczyzn z okolic Hirijur w południowoindyjskiej Karnatace kąpiących się w krowich ekskrementach. „Cały świat jest przerażony koronawirusem. Jeśli ludzie zastosują krowi mocz i odchody, nie zarażą się” - mówi jeden z nich.

Zobacz także

Zwolennikiem tego sposobu jest również lider radykalnej organizacji hinduistycznej Hindu Mahasabha Chakrapani Maharaj. „W przypadku koronawirusa pacjenci powinni pić krowi mocz, intonując mantry ku czci boga Śiwy” - cytuje szefa Hindu Mahasabhy dziennik „The Times of India”. Organizacja planuje zorganizować imprezy na kształt angielskich „tea party”, podczas których będzie można degustować krowią urynę w celach leczniczych.

Krowi mocz jako lekarstwo na koronawirusa?

„Takie twierdzenia są niepoważne i ośmieszają ajurwedę, tradycyjną medycynę indyjską” - uważa dr Vijay Gupta, który prowadzi klinikę ajurwedy w zachodnim Delhi. „Skąd mamy wiedzieć, że te metody są skuteczne, skoro to jest nowy wirus? Kto je przetestował?” - mówi PAP.

ZOBACZ TAKŻE. Ze sklepów znikają prezerwatywy. Ludzie zakładają je na palce

„Generalny Kontroler Leków Indii ma teraz specjalną kategorię medykamentów opartych na lekach ziołowych, które wymagają odpowiedniej standaryzacji, testowania i rejestracji” - powiedział indyjskiemu portalowi TheWire.in Nitya Anand, wieloletni dyrektor państwowego Centralnego Instytutu Badań nad Lekami w Lakhnau. Uznany w środowisku naukowiec zaznaczył, że leki zielarskie z tej kategorii, przed wejściem na rynek i ich reklamą, powinny przejść te same procedury, co leki syntetyczne.

ZOBACZ TAKŻE. Australia: Klienci rzucili się na papier toaletowy. Sklepy zaczęły go racjonować

Uznany indyjski kardiochirurg Marthanda Varma Sankaran Valiathan jest przychylny tradycyjnej medycynie. „W ajurwedzie jest wiele koncepcji fizjologicznych, których nie mogliśmy zbadać, bo nie mieliśmy odpowiednich narzędzi, jak mikrobiologia i immunologia” - tłumaczył portalowi Scroll.in, dodając, że ajurweda może mieć naukowe podstawy i warto ją badać. Jednocześnie w TheWire.in zaznaczył, że „tak naprawdę to są nowe leki i przed dopuszczeniem powinny przejść cały szereg testów ich efektywności i bezpieczeństwa”.

KORONAWIRUS - CO MUSISZ WIEDZIEĆ?

Koronawirus - najnowsze informacje
Koronawirus - RAPORT: objawy, leczenie, epidemia
Koronawirus: interaktywna mapa zachorowań. Gdzie jest koronawirus? [Mapa live]
Koronawirus - infolinia NFZ, numer telefonu
Podejrzenie koronawirusa: co zrobić? Postępowanie epidemiologiczne [Schemat]
Procedury dot. koronawirusa na lotniskach w Polsce

RadioZET.pl/PAP