Zamknij

Pozytywny efekt koronawirusa. Ostatni raz tak było w 1957 roku

27.04.2020 16:26
Miami
fot. Shutterstock

Od 7 tygodni w Miami nie doszło do ani jednego morderstwa. Sytuacja ma związek z obostrzeniami wprowadzonymi przez amerykański rząd w związku z epidemią koronawirusa. Ostatni raz takie statystyki odnotowano w 1957 roku.

Jak informuje "Miami Herald", zabójstwa nie odnotowano w mieście od 17 lutego do 12 kwietnia, co łącznie daje 7 tygodni i 6 dni. Jak zauważa gazeta, w 1957 r. Miami taki wskaźnik osiągało przez 7 tygodni i 3 dni.

Zobacz także

Miami bez zabójstw dzięki kwarantannie

Należy zauważyć, że około połowa okresu, o którym mowa, dotyczy czasu jeszcze przed wprowadzeniem ograniczeń dotyczących koronawirusa. „Zaczęło się w połowie lutego, na długo przed tym, zanim ktokolwiek został zamknięty” - poinformował szef policji Miami Jorge Colina, który wraca do zdrowia po zakażeniu koronawirusem, w rozmowie z telewizją FOX10.

"Dlaczego? Szczerze mówiąc nie wiem. Jestem po prostu wdzięczny, że nadal idzie tak, jak powinno" - dodał.

Jak podaje CBS News, powołując się na statystyki policji w Miami, zmniejszyła się także liczba innych przestępstw. Również w Los Angeles poprawiły się statystyki. Liczba zabójstw spadła o 21 proc., a ogólna liczba przestępstw o prawie 10 proc.

Jak zauważa portal, inaczej jest w Chicago, gdzie mimo obostrzeń i izolacji nadal dochodzi do rozbojów i strzelanin.

Burmistrz Miami Francis Suarez wprowadził lokalny stan wyjątkowy 12 marca. Zarządzenie zostało od tego czasu przedłużone sześć razy.

Zobacz także

RadioZET.pl/FOX10/CBS News/"Miami Herald"