Zamknij

Rekord zgonów we Włoszech i ponad 27 tys. zakażeń. „To jest tsunami”

15.03.2020 22:28
Koronawirus we Włoszech. Rekord zgonów i ponad 27 tys. zakażeń. Lekarze mówią o tsunami
fot. AP/Associated Press/East News

Koronawirus nie odpuszcza we Włoszech. W ciągu ostatniej doby liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o 368 osób. Łącznie zmarło w tym kraju już 1809 zakażonych osób. W szalonym tempie przybywa też samych zachorowań.

Koronawirus nabiera tempa we Włoszech. W kraju, który spośród państw europejskich zaraza dotknęła najbardziej, łączna liczba potwierdzonych przypadków przekroczyła w niedzielę 27 tysięcy. Oznacza to, że od soboty liczba ta wzrosła o 2853.

Niestety, bardzo szybko rośnie też liczba zgonów. W ciągu doby w całym kraju zmarło 368 zakażonych osób. Tylko w Lombardii, gdzie kryzys jest najpoważniejszy, zmarły od soboty 252 osoby. W szpitalach w Lombardii, zwłaszcza na oddziałach intensywnej terapii i reanimacji sytuacja jest dramatyczna. Brakuje dosłownie wszystkiego, łącznie z miejscami dla pacjentów. - To jest tsunami - mówią lekarze i przedstawiciele miejscowych władz.

Obecnie tragiczny bilans w skali całego kraju to 1809 przypadków śmiertelnych.

Jeżeli chodzi o osoby wyleczone, od początku kryzysu to 2335 pacjentów. - To wzrost o 369 w ciągu jednego dnia - poinformował szef Obrony Cywilnej, rządowy komisarz Angelo Borrelli na niedzielnej konferencji prasowej.

Jedynym sposobem zatrzymania ekspansji wirusa jest skrupulatne i rygorystyczne przestrzeganie zaleceń władz

- podkreślił szef krajowego Instytutu Zdrowia Silvio Brusaferro. Zgodnie z tym władze wielu miast we Włoszech zaostrzają przepisy ograniczające możliwość wyjścia z domu i aktywności na powietrzu w dniach epidemii koronawirusa. Tak jest m.in. w Rzymie, gdzie burmistrz nakazała zamknięcie parków. Z kolei w Sassari na Sardynii nie wolno nawet spacerować czy biegać.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/la Repubblica