Zamknij

Koronawirus wydostał się z Azji. Liczba ofiar śmiercionośnego wirusa rośnie

22.01.2020 07:49
Koronawirus wydostał się z Azji. Liczba ofiar w Chinach rośnie. Czy grozi nam epidemia?
fot. KYDPL KYODO/Associated Press/East News

Są kolejne trzy ofiary śmiertelne nowego koronawirusa. Przypadki zakażenia potwierdzają też kolejne kraje. Chińskie władze ostrzegają, że wirus może się mutować, a prawdopodobieństwo, że będzie się on dalej rozprzestrzeniać jest duże. Czy grozi nam epidemia?

Koronawirus budzi coraz większy postrach – i już nie tylko w Azji. Wirus, którego pochodzenie wciąż nie jest jeszcze znane, powoduje zapalenie płuc porównywalne do zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej SARS. Tylko w Chinach zakaziło się już około 440 osób, choć jeszcze we wtorek władze w Pekinie informowały o 324 zarażonych.

W środę rano tamtejsze ministerstwo zdrowia przekazało, że zmarły kolejne trzy z zarażonych osób. Do tej pory nowy koronawirus doprowadził już w Chinach do śmierci dziewięciu osób. 

Koronawirus wydostał się z Azji

Na wielu międzynarodowych lotniskach, m.in. w USA, Japonii, Tajlandii, Singapurze i Korei Południowej, podróżni z miasta Wuhan są poddawani badaniom lekarskim. Dwa przypadki zarażenia stwierdzono w Tajlandii i po jednym w Korei Płd. oraz Japonii.

Niestety nowy koronawirus wydostał się z Azji i dotarł do USA. Został zdiagnozowany u 30-letniego mężczyzny, który podróżował do chińskiego Wuhan, uznawanego za ognisko choroby. Zarażony jest teraz w szpitalu w Everett koło Seattle. Jego stan jest dobry.

Zobacz także

Koronawirus może dotrzeć do Polski? Grozi nam epidemia?

Dzisiaj Światowa Organizacja Zdrowia ma zdecydować, czy w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa zostanie ogłoszony alert turystyczny.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Koronawirus w Chinach - co to jest? Czy grozi nam epidemia?

Jak zapewnia rzecznik Lotniska Chopina w Warszawie Piotr Rudzki, port jest przygotowany na ewentualne zagrożenia epidemiologiczne. - Jeśli w trakcie rejsu, personel pokładowy będzie miał podejrzenie, że ktoś jest chory lub wyda mu się, że ma symptomy choroby, wówczas postępujemy zgodnie z procedurą. Kapitan po konsultacji przez radio np. z lekarzem, może zarządzić natychmiastowe wylądowanie na najbliższym lotnisku i przekazanie takiej osoby wykwalifikowanym służbom medycznym - tłumaczy p.o. rzecznika PLL LOT Michał Czernicki.

Jeżeli służby stwierdzą, że pasażer był nosicielem zakaźnej choroby, która może się rozprzestrzeniać, mają natychmiast obowiązek powiadomić przewoźnika. - A przewoźnik wraz z lotniskiem docelowym przygotowują się na przyjęcie samolotu wraz z zastosowaniem specjalnych procedur. Jeżeli ten samolot już wylądował, to informujemy wszystkich pasażerów, aby zgłosili się do lekarza - wyjaśnił.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/WHO