Zamknij

Koronawirus zabił już ponad 560 osób. To ''największy skok w epidemii''

06.02.2020 10:43
Koronawirus zabił już ponad 560 osób. To ''największy skok w epidemii''
fot. Ren Chao/Xinhua News/East News

Ostatnia doba to "największy skok w rozwoju epidemii koronawirusa". Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 563, zaś zakażonych jest już 28 tysięcy osób – informuje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Koronawirus szerzy się w zaskakującym tempie i zbiera śmiertelne żniwo.

Zobacz także

W ciągu ostatnich 24 godzin nastąpił największy skok w rozwoju epidemii koronawirusa

Tedros Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)

Poinformował, że WHO zabiega o 675 mln dol. dotacji na walkę z wirusem.

Zobacz także

Jak informuje PAP, podczas konferencji prasowej w siedzibie Światowej Organizacji Zdrowia dr Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział, że WHO stara się o 657 mln dol. dotacji na walkę z koronawirusem, którym według najnowszych danych zaraziło się już 28 tys. osób. Na skutek zakażenia zmarło 560 pacjentów. Szczep 2019-nCoV nie ustępuje. Wręcz przeciwnie: w tym tygodniu w ciągu jednej doby odnotowano największy skok w rozwoju epidemii.

Ponad 560 osób zakażonych koronawirusem

Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach wzrosła do 563. Zakażonych jest ponad 28 tysięcy osób - poinformowała w czwartek rano czasu lokalnego w Pekinie chińska komisja zdrowia.

Zobacz także

W środę koronawirus spowodował w Chinach śmierć kolejnych 73 osób, w tym 70 w prowincji Hubei, gdzie znajduje się ognisko obecnej epidemii. W tym dniu w całym kraju zarejestrowano także 3694 nowe przypadki zarażenia tym wirusem.

Władze medyczne prowincji Hubei poinformowały też o 633 osobach, które zostały wyleczone. Pod stałą obserwacją i opieką lekarską znajduje się ponad 64 tysiące osób, które miały kontakt z zainfekowanymi koronawirusem.

Zobacz także

Choroba rozprzestrzeniła się na wiele krajów świata. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony – na Filipinach i w Hongkongu.

Zobacz także

W niedzielę przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Pekinie Gauden Galea powiedział Reuterowi, że ze wstępnych obliczeń wynika, iż umiera mniej niż 2 procent zakażonych, a odsetek ten wciąż maleje.

Warto pamiętać, że gdy rozpoczęła się epidemia grypy H1N1 w 2009 roku, szacunki wskazywały śmiertelność na poziomie 10 proc. Okazały się one bardzo błędne

David Fisman, epidemiolog z Uniwersytetu w Toronto.

W całym kraju władze starają się odnaleźć i odizolować od społeczeństwa mieszkańców prowincji Hubei, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii, a także osoby, które w ostatnim czasie odwiedziły ten region.

Zobacz także

Sądy w niektórych prowincjach ostrzegły w ostatnich dniach, że będą surowo karać za przestępstwa, które utrudniają wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii. Na przykład sąd w prowincji Heilongjiang na północnym wschodzie kraju ogłosił, że za celowe zarażanie wirusem grozi kara śmierci, za rozpowszechnianie plotek na temat epidemii do 15 lat, a za inne przestępstwa, takie jak uchylanie się od kwarantanny, do siedmiu lat więzienia.

Przywódca ChRL Xi Jinping ocenił w środę, że wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii koronawirusa są obecnie w kluczowym stadium i przynoszą dobre rezultaty. Specjalista ds. chorób układu oddechowego Zhong Nanshan, który kieruje państwowym panelem ekspertów, oceniał wcześniej, że epidemia ma raczej charakter lokalny niż ogólnokrajowy.

 

RadioZET.pl/PAP/WHO/medonet.pl