Koronawirus: Wstrząsające nagranie ze szpitala. Tak zachowuje się zarażona osoba

27.01.2020 14:00
Koronawirus Wuhan
fot. Twitter.com

Koronawirus z Chin zbiera śmiertelne żniwo. Liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 80 a osób zarażonych do blisko 3 tysięcy. W mediach społecznościowych pojawiło się nowe nagranie ze szpitala w Wuhan, na którym widać zarażoną osobę. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pierwsze objawy koronawirusa to gorączka i suchy kaszel. Po tygodniu mogą się pojawić zaburzenia układu oddechowego wymagające leczenia szpitalnego. Koronawirus wywołuje zapalenie płuc, które w niektórych przypadkach bywa śmiertelne. Zakażenie to rzadko jednak powoduje katar i kichanie, tak jak przeziębienie

W mediach społecznościowych pojawiło się nowe nagranie ze szpitala w Wuhan, gdzie trafiają zarażeni nowym wirusem. Na krótkim filmiku widać pacjenta, który dostał drgawek i nie potrafi zapanować nad swoim ciałem. Do tej pory nikt nie podważył autentyczności nagrania. 

Koronawirus z Wuhan

Nowy koronawirus (2019-nCoV) prawdopodobnie pojawił się pod koniec 2019 r. na targu owoców morza w Wuhan (Chiny). Sprzedawano na nim nielegalnie dzikie zwierzęta. Pierwszy przypadek zakażenie koronawirusem Wuhan odnotowano 1 grudnia 2019 r.

Od jednej osoby może się zakazić od dwóch do trzech osób. Niepokojące jest, że do kolejnej infekcji może dojść zanim jeszcze pojawią się pierwsze objawy, a te mogą wystąpić zarówno po jednym dniu, jak też dopiero po dwóch tygodniach od zakażenia. Niektóre osoby przez wiele dni mogą zatem roznosić wirusa, nie zdając sobie z tego sprawy. 

Zobacz także

Koronawirus - W Wuhan powstaje nowy szpital

W Wuhan, które stało się epicentrum epidemii, władze miasta postanowiły w trybie natychmiastowym zbudować drugi, liczący 1,3 tys. łóżek szpital przeznaczony wyłącznie dla pacjentów zarażonych koronawirusem. Pierwszy taki szpital, montowany z prefabrykatów i przeznaczony dla 1 tys. chorych, ma być gotowy 3 lutego.

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus wnika przez oczy. Lekarz: zachorowałem, bo nie nosiłem okularów 

RadioZET.pl/PAP