Oceń
Około 6 tysięcy pasażerów nie może opuścić pokładu włoskiego wycieczkowca Costa Smeralda, znajdującego się w porcie Civitavecchia nad Morzem Tyrreńskim. Podróżuje nim dwoje Chińczyków, u których podejrzewa się zakażenie koronawirusem.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Koronawirus zabił już 170 osób. Tylko w ciągu ostatniej doby zmarło 38 zarażonych. Lawinowo rośnie liczba zakażeń. W czwartek mowa już o 7824 przypadkach, choć jeszcze w środę było ich 6 tysięcy.
Zdecydowaną większość zachorowań odnotowano w Chinach. I to właśnie z Chin pochodzi dwoje turystów, którzy w sobotę w mieście Savona wsiedli na pokład wycieczkowca, a u których podejrzewa się zakażenie koronawirusem. Poinformowało o tym w czwartek przedsiębiorstwo żeglugowe Costa Crociere, do którego należy statek.
Na pokładzie wycieczkowca u 54-letniej Chinki wystąpiły objawy typowe dla koronawirusa – gorączka i problemy z oddychaniem. Zarówno ona, jak i jej partner (który na razie nie ma objawów) są teraz w izolatce i przechodzą badania. Do czasu zakończenia testów 6 tysięcy osób musi zostać na statku.
Wycieczkowiec odwiedził już w tym tygodniu Marsylię we Francji i hiszpańskie porty w Barcelonie i Palmie. W czwartek zatrzymał się w porcie Civitavecchia, na północ od Rzymu.
Koronawirus. Dowiedz się więcej o wirusie z Chin:
- Koronawirus - najnowsze informacje o zachorowaniach
- Koronawirus: co to jest? jakie są objawy?
- Koronawirus: interaktywna mapa zasięgu. Tak rozprzestrzenia się wirus z Chin [MAPA]
- Ministerstwo Zdrowia wydało wytyczne ws. koronawirusa. Jak rozpoznać objawy i jak się zachować?
- Zupa z nietoperza przyczyną koronawirusa w Chinach?
- Czy koronawirus może trafić do Polski w paczce z AliExpress?
RadioZET.pl/PAP/corriere.it
Oceń artykuł
