Zamknij

Koronawirus zabił ojca szóstki dzieci. Żona: „Był całkowicie zdrowy”

27.03.2020 16:48
Adolph Mendez
fot. Facebook.com

44-letni nauczyciel  z przedszkola w Teksasie zmarł zaledwie dwa dni po otrzymaniu pozytywnego wyniku testu na obecność koronawirusa. Mężczyzna osierocił sześcioro dzieci: trzech chłopców i trzy dziewczynki. Jego najbliżsi twierdzą, że był ''całkowicie zdrowy''. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

44-letni Adolph Mendez był nauczycielem w przedszkolu w New Braunfels w amerykańskim stanie Teksas. Mężczyzna został poddany testowi na obecność koronawirusa. Wynik okazał się pozytywny. We wtorek stan zdrowia 44-latka pogorszył się gwałtownie. Adolph Mendez zmarł w czwartek zaledwie dwa dni po otrzymaniu diagnozy. 

Żona nauczyciela z Teksasu twierdzi, że 44-latek był całkowicie zdrowy przed zarażeniem wirusem. 

Słyszy się, że mężczyźni i kobiety umierający na Covid-19 to osoby starsze albo mające różne dodatkowe choroby, ale mój mąż nie należał do żadnej z tych grup. To może się zdarzyć każdemu. Koronawirus jest tutaj, jest prawdziwy i może zabić każdego

- powiedziała Angela Mendez. 

Zobacz także

Koronawirus w USA

Co najmniej 246 osób zakażonych koronawirusem zmarło w czwartek w USA – podała telewizja CNN. Tym samym od początku epidemii Covid-19 w tym kraju zmarło prawie 1200 osób. Od czwartku to w USA jest najwięcej wykrytych przypadków Covid-19 na świecie - ponad 83 tys.

Stany Zjednoczone wyprzedziły pod tym względem Chiny, gdzie epidemia pojawiła się w pierwszej kolejności w grudniu ub.r., i mają najwięcej zainfekowanych na świecie.

Zobacz także

Aż 365 ze wszystkich zgonów w USA przypada na miasto Nowy Jork. Liczba osób hospitalizowanych w stanie Nowy Jork wzrosła w czwartek o 40 proc. w ciągu doby. Najszybszy wzrost zakażeń występuje w Luizjanie, która - jak ostrzegają eksperci - może stać się kolejnym amerykańskim "epicentrum" choroby. Duże ogniska choroby występują też w stanie Waszyngton, w Kalifornii oraz w New Jersey.

RadioZET.pl/Daily Mail/PAP