Wrócili z emerytury, aby nieść pomoc zakażonym. Koronawirus zabił 19 lekarzy

Dominik Gołdyn
23.03.2020 14:21
Włoscy lekarze
fot. Twitter.screen

Koronawirus we Włoszech zbiera śmiertelne żniwo. Do 19 wzrosła liczba zmarłych lekarzy, którzy byli zakażeni COVID-19. Dotychczas potwierdzono go u ponad 4800 pracowników służby zdrowia. To dwa razy więcej niż w Chinach.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W poniedziałek lekarski związek zawodowy poinformował o śmierci specjalisty chorób zakaźnych doktora Leonardo Marchiego z Cremony w Lombardii.

W Parmie zmarł natomiast emerytowany lekarz Manfredo Squeri, który ostatnio pracował na oddziale w domu opieki.

Jednym z lekarzy, którzy zmarli w dniach epidemii jest Gino Fasoli. Po czterech latach emerytury powrócił on do pracy w szpitalu w miejscowości Ome koło Brescii w Lombardii, by pomóc w związku z kryzysową sytuacją i brakiem personelu, o co poprosili go tamtejsi lekarze. Ostatnio był wolontariuszem, jeździł z chorymi do sanktuarium w Lourdes. Natychmiast pospieszył z pomocą z powodu epidemii.

Zmarł 14 marca w wieku 73 lat. Jego brat, cytowany przez dziennik "Corriere della Sera", twierdzi, że na oddziale, gdzie leczył chorych na Covid-19, nie miał wystarczającej ochrony, jedynie maseczkę.

Zobacz także

Według ogłoszonych we Włoszech danych 4824 pracowników służby zdrowia zostało zakażonych koronawirusem. To 9 procent wszystkich, u których stwierdzono obecność patogenu. Wskaźnik ten jest dwa razy wyższy niż w przypadku personelu w szpitalach w Chinach.

Medyczna fundacja Gimbe, która przedstawiła te dane, zaapelowała do władz o przeprowadzenie testów u wszystkich pracowników służby zdrowia w kraju oraz zapewnienie im wszelkich środków ochrony. 

RadioZET.pl/PAP