Zamknij

Hiszpanie mają sposób na obejście kwarantanny. „Nie narażając się na kary”

20.03.2020 13:30
Hiszpania, koronawirus
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Na hiszpańskich stronach internetowych oferujących towary z drugiej ręki, jak Wallapop, pojawiły się ogłoszenia proponujące wypożyczenie psów na godziny. Od czasu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego Hiszpanie nie mogą wychodzić z domów, poza uzasadnionymi przypadkami.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Wśród uzasadnionych przypadków wymienia się konieczność udania się do pracy, apteki, banku czy sklepu oraz wyprowadzenie psa na spacer.

O tym ostatnim wyjątku poinformował premier rządu Pedro Sanchez w wystąpieniu telewizyjnym zapowiadającym wprowadzenie wyjątkowych środków w związku z epidemią. Sam jest właścicielem suczki o imieniu Turca, którą wielokrotnie prezentował w mediach społecznościowych.

Nieprzestrzeganie ograniczeń w wychodzeniu z domów karane jest grzywną w wysokości od 100 do 600 euro.

CZYTAJ TAKŻE: 5 dobrych wiadomości o koronawirusie, które obniżą twój lęk

Hiszpania. Wypożyczają psy, żeby wyjść na spacer w czasie epidemii

W takiej sytuacji właściciele psów na terenie całego kraju znaleźli sposób na łatwy zarobek, oferując wypożyczenie swoich pupili na długie spacery. W cenie od 5 do 25 euro można znaleźć „grzeczne” psy, „aby wyjść na codzienny spacer bez ograniczeń”.

Możesz obejść nakaz pozostania w domu i wyjść na ulicę, nie narażając się na zapłacenie kary

– zachęca jedno z ogłoszeń oferujących „psy duże, małe i średnie, z dowiezieniem do domu”. W Pampelunie wypożyczają „psa na kwarantannę” za 25 euro. W okolicach Murcji psy są tańsze, już za 5 euro można wypożyczyć „bezproblemowego” psa Rambo.

W Saragossie właściciel oferuje „bardzo dobre suczki, w cenie 10 euro za godzinę spaceru”, a z obywatelskiego obowiązku dodaje gratis foliowe torebki do sprzątnięcia po czworonogu. W Walencji za 20 euro można wypożyczyć psa myśliwskiego, aby „pobiegać i nie zostać ukaranym grzywną”.

Zobacz także

Właścicielka psa z Granady zamieściła zdjęcie swojego pupila, zachęcając do wypożyczenia go, „bo jest to jedyna możliwość, aby wyjść na ulicę”. Według właścicielki, „Homer jest grzeczny i szlachetny, i choć niespecjalnie inteligentny, to pozwoli na uniknięcie kary za wyjście z domu bez usprawiedliwienia”.

Aby ukrócić omijanie prawa, policja zaczęła kontrolować książeczki zdrowia psów, które właściciel powinien nosić przy sobie, a nawet sprawdzać dane z czipa umieszczonego pod skórą zwierzęcia. W Hiszpanii czipowanie zwierząt domowych jest obowiązkowe. Jeżeli okaże się, że pies nie jest ze swoim właścicielem, może zostać odebrany.

Policja przypomniała, że psów nie mogą wyprowadzać osoby nieletnie, a w sytuacji wyjątkowej spacery powinny być krótkie, pozwalające jedynie na załatwienie potrzeb fizjologicznych zwierzęcia.

Właściciele powinni także nosić ze sobą butelkę z wodą i detergentem, aby obmyć miejsca, które pies zabrudził. Policja podkreśliła, że w stanie zagrożenia epidemicznego jedyną osobą upoważnioną do wyprowadzenia psa jest jego właściciel lub inna dorosła osoba z rodziny.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP