Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kreml uspokaja inne partie. Nie będzie kar za wygrane wybory

25.09.2018 15:49
xxx wiadomosci

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył we wtorek publikacjom mediów o tym, iż władze chcą „karać” swe sojusznicze partie – Liberalno-Demokratyczną Partię Rosji oraz komunistów – za to, że pokonały w wyborach gubernatorów kandydatów rządzącej Jednej Rosji.

Kreml uspokaja inne partie. Nie będzie kar za wygrane wybory fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Takie wygrane odnotowała zwłaszcza LDPR, której kandydaci zwyciężyli w niedzielę w drugiej turze wyborów gubernatorów w dwóch regionach: Kraju Chabarowskim na Dalekim Wschodzie i obwodzie włodzimierskim w centralnej Rosji.

Tydzień wcześniej kandydat Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) zbliżył się do zwycięstwa w wyborach w Kraju Nadmorskim, lecz ogłoszono wygraną przedstawiciela Jednej Rosji. Następnie, wśród doniesień o wielu naruszeniach, Centralna Komisja Wyborcza anulowała wyniki i zarządziła powtórzenie drugiej tury.

Czwartym problematycznym dla władz regionem okazała się Republika Chakasji. Kandydat Jednej Rosji wycofał się z wyborów. Według mediów nastąpiło to na sugestię Kremla, a powodem były jego bardzo niskie szanse na zwycięstwo.

O możliwych konsekwencjach wobec obu partii napisał we wtorek dziennik „Wiedomosti”, powołując się na źródło zbliżone do administracji prezydenta Władimira Putina. KPRF i LDPR „przekroczyły czerwoną linię, stały się w istocie opozycją niesystemową i mogą teraz podzielić jej los” – oznajmiło to źródło.

LDPR, KPRF i partię Sprawiedliwa Rosja określa się w Rosji jako „opozycję systemową”, czyli formalnie stanowiącą opozycję wobec rządzącej Jednej Rosji, ale faktycznie – lojalną wobec Kremla. Wszystkie trzy partie zasiadają w parlamencie, choć jest on zdominowany przez Jedną Rosję nazywaną „partią władzy”.

„Wiedomosti” utrzymują, powołując się na swoich rozmówców, że teraz władze mogą przestać uzgadniać z KPRF i LDPR współpracę w wyborach regionalnych. Inne możliwe kroki to rezygnacja ze wspierania przez Jedną Rosję kandydatów obu partii w wyborach lokalnych.

„Wybory (gubernatorów) pokazały, że nie można z nimi dojść od porozumienia” – oświadczyło źródło „Wiedomosti”.

Przypomniało ono, że kandydat LDPR w Kraju Chabarowskim obiecywał, że nie będzie prowadził kampanii wyborczej i miał być kandydatem „technicznym” (czyli uczestniczącym w wyborach gubernatora tylko formalnie). Inny rozmówca dziennika potwierdził, że zachowanie LDPR i KPRF budzi rozdrażnienie. KPRF na przykład nagłośniła kwestię podniesienia wieku emerytalnego ogłoszonego przez rząd. Obie partie w parlamencie głosowały przeciwko ustawie o podniesieniu wieku emerytalnego.

„Mam nadzieję, że podjęte zostaną stanowcze kroki” – powiedział rozmówca „Wiedomosti”.

Z kolei Pieskow zapewnił we wtorek, komentując publikację dziennika, że „nie ma ona żadnych podstaw”.

Liderzy LDPR i KPRF, Władimir Żyrinowski i Giennadij Ziuganow, uczestniczą w życiu politycznym obecnej Rosji od lat 90. KPRF jest bezpośrednią spadkobierczynią radzieckiej partii komunistycznej i jej elektoratu; głosi wciąż bliskie Rosjanom hasła socjalne i niezmienioną ideologię ZSRR. Z kolei hasła LDPR o zabarwieniu imperialnym i antyzachodnim w ostatnich latach przestały być domeną tej partii i przeniknęły do politycznego mainstreamu.

RadioZET.pl/PAP/BM

Oceń