Zamknij

Kreml wścieka się na decyzję Estonii. "Wojna z historią. To oburzające"

05.08.2022 12:46
Władimir Putin, Dmitrij Pieskow
fot. NATALIA KOLESNIKOVA/AFP/East News

– Uważamy to za oburzające. Wojna z historią, a do tego wspólną historią – powiedział w piątek rzecznik Kremla. Dmitrij Pieskow odniósł się do decyzji władz Estonii, które zapowiedziały usunięcie sowieckich pomników z przestrzeni publicznej.

Dmitrij Pieskow cytowany przez agencję Interfax powiedział, że "Rosja zdecydowanie potępia plany wyburzenia sowieckich pomników w Estonii". – Oczywiście uważamy to za oburzające. Pozbycie się pomników tych, którzy uratowali Europę przed faszyzmem, to wojna z historią, a do tego wspólną historią – ocenił rzecznik Kremla. 

Bliski współpracownik Władimira Putina stwierdził, że rosyjskie władze nie mają jak temu zapobiec. – Może pojawią się jakieś propozycje, aby tych pomników nie niszczyć, tylko je stamtąd zabrać. To mogłyby stać się przedmiotem dyskusji – dodał. 

Estonia usuwa sowieckie pomniki

W czwartek premier Estonii Kaja Kallas ogłosiła, że rząd w Tallinie zdecydował o usunięciu sowieckich pomników z przestrzeni publicznej. Szefowa estońskiego rządu podkreśliła, że dokładny termin "desowietyzacji" zależy od prac logistycznych.

Zapowiedziała też, że wśród usuwanych obiektów będzie czołg T-34 w Narwie na granicy z Rosją. – Czołg to broń do zabijania, to nie jest upamiętnienie. Takie same czołgi teraz zabijają ludzi na ulicach Ukrainy – powiedziała Kallas.

W Estonii jest od 200 do 400 komunistycznych pomników. Premier wskazała, że obiekty znajdujące się na prywatnym terenie mogą być zdemontowane przez właścicieli. Do połowy listopada 69 pomników gloryfikujących reżim sowiecki ma być też zdemontowanych w sąsiedniej Łotwie.

RadioZET.pl/Interfax/PAP

C