Kryzys w Wenezueli. Maduro: Donald Trump kazał mafii mnie zabić

Magdalena Kulej
30.01.2019 14:15
kryzys w wenezueli
fot. PAP/EPA/MIRAFLORES PRESS / HANDOUT

Sytuacja polityczna w Wenezueli wciąż jest bardzo niespokojna. Zaprzysiężony w styczniu na drugą kadencję prezydent Nicolás Maduro chce przedterminowych wyborów parlamentarnych, ale nie zgadza się na wcześniejsze wybory prezydenckie. Przekonuje, że nie pozwoli się szantażować, mimo że – jak twierdzi – Donald Trump nakazał zabicie go. Z kolei lider wenezuelskiej opozycji Juan Guaidó apeluje o dalsze sankcje Unii Europejskiej wobec reżimu Maduro. W środę Sąd Najwyższy wydał mu zakaz opuszczania kraju.

W Wenezueli planowane są kolejne demonstracje będące wyrazem sprzeciwu wobec władzy obecnej głowy państwa, Nicolasa Maduro, a poparcia dla lidera opozycji Juana Guaidó. Do protestów dochodzi w momencie najpoważniejszego kryzysu gospodarczego w najnowszej historii Wenezueli.

W zeszłym tygodniu Juan Guaidó, lider opozycji (która nie uznaje ubiegłorocznych wyborów, twierdząc, że zostały sfałszowane), ogłosił się „tymczasowym prezydentem”. W środę sąd najwyższy, na wniosek (uznawanego za lojalnego Maduro) prokuratora generalnego Tareka Williama Saaba, wydał mu zakaz opuszczania kraju i zdecydował o zamrożeniu jego kont bankowych.

Decyzja ta zapadła niedługo po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone, że przekazały Juanowi Guaidó kontrolę nad aktywami Wenezueli znajdującymi się na rachunkach w amerykańskich bankach i ma obowiązywać do czasu zakończenia dochodzenia w sprawie „naruszenia” przez Guaidó „pokoju w republice”.

Zobacz także

USA za Guaidó

Wcześniej przejęcie władzy przez Guaidó uznało wiele państw, między innymi USA. We wtorek doradca Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa John Bolton ostro skrytykował działania wenezuelskiego sądu i ostrzegł przed „poważnymi konsekwencjami wobec tych, którzy usiłują podważyć demokrację i zaszkodzić Guaidó”.

Oprócz Stanów Zjednoczonych „tymczasową prezydenturę” Guaidó w Wenezueli uznało ponad 20 innych krajów, w tym Kanada, Izrael, Australia i większość państw Ameryki Łacińskiej (z wyjątkiem m.in. Meksyku, Boliwii, Kuby i Nikaragui). Unia Europejska na razie wstrzymała się z taką deklaracją, ale kilka państw (m.in. Francja, Hiszpania i Niemcy) postawiły ultimatum – jeśli Maduro do przyszłej niedzieli nie rozpisze nowych, uczciwych wyborów, to uznają Guaidó za prezydenta.

Zobacz także

Nicolás Maduro: Trump kazał mafii i kolumbijskiemu rządowi mnie zabić

Kilka państw zadeklarowało poparcie dla Maduro i w dalszym ciągu uznaje go za prawomocnego prezydenta Wenezueli. Wśród nich jest Rosja.

To właśnie w wywiadzie dla rosyjskiej agencji RIA Nicolás Maduro powiedział, że Donald Trump nakazał kolumbijskiemu rządowi i mafii, by go zabili. Maduro miał też przekazać, że Wenezuela otrzymała od Władimira Putina „poparcie na wszystkich frontach” i że władze w Caracas są za to „ogromnie wdzięczne”.

Zobacz także

Maduro odniósł się też do apeli o zorganizowanie wcześniejszych wyborów prezydenckich w jego kraju. „Bardzo dobrze byłoby zorganizować wybory parlamentarne wcześniej, byłaby to bardzo dobra forma dyskusji politycznej, dobre rozwiązanie poprzez powszechne głosowanie” – powiedział prezydent. A co z wyborami prezydenckimi? Ten pomysł Maduro stanowczo odrzuca. Jak dodaje, władze Wenezueli nie zaakceptują ultimatum i nie pozwolą się nikomu szantażować.

RadioZET.pl/PAP/DK/MK