Zamknij

Prezydent i premier przerwali konferencję. Rosjanie spowodowali alarm

08.07.2021 16:06
Pedro Sanchez i
fot. screen: El Triangle TV/YouTube

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez i prezydent Litwy Gitanas Nauseda musieli przerwać wspólną konferencję prasową w bazie lotniczej w Szawle na północy Litwy. Powodem było poderwanie myśliwców po alarmie spowodowanym przez rosyjskie samoloty wojskowe.

Konferencja prasowa dotyczyła współpracy wojskowej Hiszpanii i Litwy w ramach NATO. Z tego powodu Sanchez i Nauseda spotkali się w bazie sił powietrznych w Szawle, gdzie stacjonują hiszpańskie samoloty bojowe.

Podczas spotkania z dziennikarzami w bazie ogłoszono alarm i polecono poderwać dwa hiszpańskie odrzutowce. Powodem były rosyjskie myśliwce Su-24, które miały przelatywać nad międzynarodowymi wodami na Bałtyku. - To uzasadnia obecność sił hiszpańskich na Litwie - podkreślił Sanchez po wznowieniu konferencji prasowej. Nauseda podkreślił, że konferencja prasowa została przerwana przez "prawdziwy przypadek".

Rosyjskie myśliwce powodem alarmu

W rozmowie z agencją AFP major Andrius Dilda, rzecznik litewskiego sztabu wojskowego poinformował, że dwa rosyjskie Su-24 wystartowały z Kaliningradu i miały wyłączone transpondery pokładowe. To oznacza, że przestały być widoczne dla radarów. - Piloci nie przedstawili planu lotu i nie utrzymywali łączności radiowej z regionalnym centrum kontroli ruchu - dodał Dilda. 

AFP podkreśliła, że podobne incydenty zdarzają się kilka razy w tygodniu w regionie Morza Bałtyckiego. Litwa, podobnie jak pozostałe państwa bałtyckie - Łotwa i Estonia, nie mają wystarczająco silnych sił powietrznych do monitorowania Bałtyku. Dlatego od 2004 r. ten region jest strzeżony przez NATO.

RadioZET.pl/AFP