Dwuletni chłopczyk chciał uratować psa z pożaru. Zginął w płomieniach

04.12.2019 16:07
Dwulatek zginął w pożarze
fot. Daily Mail

Ta historia nie miała prawa się wydarzyć. Dwuletni Loki z Arkansas chciał uratować swojego psa z płonącego budynku. W momencie, gdy rodzice chłopca robili wszystko, aby ugasić pożar, Loki wbiegł wprost do płonącego domu. Niestety już nigdy z niego nie wyszedł.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Tragiczną historię opisuje portal „Daily Mail”. W domu Kurtisa i Caitlin z Arkansas wybuchł pożar. Małżeństwo wezwało pomoc, ale wcześniej próbowało samodzielnie uporać się z ogniem.

ZOBACZ TAKŻE: Kot wskoczył do wózka i udusił 9-miesięczne niemowlę

Ich dwuletni synek Loki zauważył, że w płonącym domu utknął ukochany rodzinny pupil. Loki nie mógł pogodzić się z tą sytuacją, bo był do psa bardzo przywiązany. Tragedia wydarzyła się w momencie, kiedy Kurtis i Caitlin usiłowali samodzielnie ujarzmić ogień i na kilka sekund stracili chłopca z pola widzenia.

Zobacz także

Dwulatek postanowił uratować swojego ukochanego psa i wbiegł do ogarniętego ogniem domu. Niestety już nigdy z niego nie wyszedł. Ani rodzice, ani służby, które pojawiły się na miejscu, nie zdołali uratować życia chłopca.

Ojciec Lokiego przyznał w rozmowie z lokalnymi mediami, że szczeniak próbował za wszelką ceną ochronić chłopca przed ogniem. Śmiercionośny żywioł zabrał jednak także i jego.

loki zginął w pożarze
fot. Daily Mail

"Ciesz się każdą chwilą ze swoimi dziećmi! Kochamy Cię i wiemy, że jesteś teraz w lepszym miejscu!" – napisali na Facebooku rodzice Lokiego.

Przyjaciele pogrążonych w rozpaczy Kurtisa i Caitlin zorganizowali w sieci zbiórkę pieniędzy, aby pomóc im uporać się ze stratami związanymi z pożarem domu.

Zobacz także

Przyczyna wybuchu pożaru nie jest znana. Wyjaśni to policyjne śledztwo.

RadioZET.pl/ Daily Mail