Zamknij

Łukaszenka wściekł się podczas wizytacji. "To się nie uda". Dyrektor zwolniony

17.08.2022 13:56
Alaksandr Łukaszenka
fot. Pool Reuters/Associated Press/East News

Alaksandr Łukaszenka złożył gospodarską wizytę w zakładzie "Motowelo" w Mińsku. Dyktator uczestniczył w prezentacji nowego motocykla "białoruskiej" produkcji. Finalnie okazało się, że maszyna nie ma nic wspólnego z Białorusią. 

Alaksandr Łukaszenka słynie z wizytacji państwowych przedsiębiorstw, które są szeroko relacjonowane przez propagandowe media z Mińska. W poniedziałek 15 sierpnia białoruski dyktator pojawił się w fabryce motocykli "Motowelo". 

Łukaszenka wściekł się podczas prezentacji motocykla

Jak informuje niezależny Biełsat, Łukaszenkę powitał dyrektor zakładu Mikałaj Ładućka. W czasie prezentacji przekonywał, że nowy motocykl został stworzony zgodnie z białoruską myślą techniczną. – Projekt, pomysł i budowa są nasze – mówił.

Szybko się okazało, że Ładućka okłamuje białoruskiego przywódcę. Łukaszenka zaczął zadawać pytania m.in. o pochodzenie poszczególnych części pojazdu. – Co tu jest własnego? Reflektory, tarcze, silnik? – dopytywał dyktator.

Wtedy okazało się, że części, z których skonstruowany został motocykl, pochodzą z Francji. Z kolei sam proces konstrukcji odbywał się w Chinach. – Nie ma tu nic do oglądania. To się nie uda. To się do niczego nie nadaje – powiedział wyraźnie wzburzony Łukaszenka. Dyktator polecił wymienić dyrektora fabryki "na kogoś młodszego". Zwolniony szef zakładu mówił przed kamerami, że wypowiedź białoruskiego przywódcy to nie krytyka, lecz "ojcowskie słowa".

RadioZET.pl/Biełsat/Onet

C