Rząd PiS kontra Bruksela. Rozprawa w unijnym trybunale o Sądzie Najwyższym [WIDEO]

Redakcja
16.11.2018 12:10
Luksemburg. Rozprawa w unijnym trybunale o Sądzie Najwyższym
fot. Łukasz Konarski

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek odbyła się rozprawa na temat środków zapobiegawczych w sprawie polskiej ustawy o Sądzie Najwyższym. Zdaniem Komisji Europejskiej naruszyła ona zasadę nieusuwalności sędziów. Natomiast w ocenie polskiej strony w Sądzie Najwyższym jest dużo wakatów, które trzeba uzupełnić.   

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

W piątek rano w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu rozpoczęła się rozprawa w sprawie środków tymczasowych dotyczących ustawy o Sądzie Najwyższym.

Komisja o złamaniu zasady nieusuwalności

Jak mówił przedstawiciel Komisji Europejskiej Saulius Kaleda, polska ustawa o SN narusza zasadę nieusuwalności sędziów, podczas gdy jest ona jedną z tradycyjnych zasad wspólnych dla krajów, w których panują zasady państwa prawa.

– Stanowi ona gwarancję niezawisłości sędziowskiej. Komisja Europejska utrzymuje, że zasada została naruszona, bo jedna trzecia składu Sądu Najwyższego przechodzi w stan spoczynku po wejściu w życie ustawy. [...] Nowe przepisy dotyczą również I prezes, której mandat jest zagwarantowany w konstytucji – wskazał.

Przekonywał też, że przyznanie prezydentowi prawa decydowania, czy po osiągnięciu wieku sędzia SN może nadal sprawować funkcje, a od decyzji nie przysługuje odwołanie do sądu, ma charakter dyskrecjonalny i jest naruszeniem zasady niezawisłości sędziowskiej.

Kaleda powiedział, że sędziowie „nie powinni stawiać czoła presji władz wykonawczych”. Dodał, że stosowane przez Polskę przykłady rozwiązań regularnych w innych krajach są stosowane wybiórczo, co KE może wykazać.

Zabezpieczeniem dla SN – jak argumentował – są właśnie środki tymczasowe, o które zawnioskowała Komisji Europejska. Jak mówił, są one niezbędne dla „zapewnienia ochrony praw podmiotów prawa Unii”. – Komisja Europejska podtrzymuje swój wniosek o środkach tymczasowych – podkreślił w podsumowaniu.

Zdaniem MSZ nie ma zagrożenia dla Sądu Najwyższego

Na rozprawie w tej sprawie polski rząd reprezentował Bogusław Majczyna z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak przekonywał, środki tymczasowe mogą zostać zarządzone jedynie wtedy, gdy mają pilny charakter, a ich zarządzanie i ich wykonanie jest konieczne „w celu uniknięcia nieodwracalnej szkody dla interesu skarżącego”. Wskazał, że skarżący, w tym wypadku KE, musi udowodnić, że istnieje możliwość powstania takiej „szkody”, a tak się nie stało.

KE – jak mówił – argumentuje, że gdyby nie środki tymczasowe, stanowiska w SN mogliby zająć nowi sędziowie, co uniemożliwiłoby wykonanie ostatecznego wyroku TSUE w sprawie ustawy o SN.

Tymczasem – jak przekonywał – stanowiska sędziowskie w SN nie są przypisane do poszczególnych osób, tak jak np. w TSUE, a w przypadku ich zwolnienia stanowiska przechodzą do puli wakatów, które są uzupełniane w procedurze wyboru.

Nowy sędzia – jak mówił Majczyna – obejmuje stanowisko z puli wakatów, a nie stanowisko konkretnego sędziego. Zwiększanie liczby sędziów, jak argumentował, to kwestia organizacyjna.

Majczyna wskazał, że nie jest prawdą, iż procedury naboru w SN zostały przyspieszone, a wręcz przeciwnie – zostały wstrzymane. Podkreślił, że w SN jest dużo wakatów.

Jak mówił, twierdzenie, iż istnieje ryzyko szkody w związku z brakiem możliwości ponownego obsadzenia stanowisk przez sędziów, jest więc nieprawdziwe.

Teoretycznie – jak argumentował – taki nieodwracalny skutek mógłby nastąpić w przypadku obsadzenia stanowiska prezesa SN, bo wówczas nie byłoby możliwe przywrócenie tej osoby na stanowiska, jednak nie są prowadzone żadne działania zmierzające do wyboru I prezesa.

Argumentował też, że nie ma żadnych przesłanek, aby inne sądy odmówiły uznania wyroków SN. Wskazał, że nowi sędziowie korzystają z gwarancji niezawisłości tak jak dotychczasowi.

Przedstawiciel MSZ dodał również, że nie ma przesłanek dla środków tymczasowych, bo pozostało niewiele czasu do rozstrzygnięcia sprawy głównej, która jest procedowana w trybie przyspieszonym.

– W imieniu polskiego rządu wnoszę o uchylenie przedmiotowego postanowienia – podsumował Majczyna.

Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował w październiku o zastosowaniu tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym. TSUE przychylił się w pełni do wniosku KE w tej sprawie. Trybunał chce m.in. przywrócenia wysłanych na emeryturę sędziów.

Podczas piątkowej rozprawy Polska i KE przedstawiają swoje argumenty ws. środków tymczasowych i ustawy o SN, a następnie, prawdopodobnie w ciągu kilku tygodni, TSUE wyda ostateczną decyzję co do zawieszenia przepisów o Sądzie Najwyższym. Będzie ona obowiązywać do czasu wydania ostatecznego orzeczenia w sprawie skargi KE na ustawę dotyczącą SN; orzeczenie to może zostać wydane za kilka miesięcy.

RadioZET.pl/PAP/PTD