Zamknij

MSZ Rosji: Polska upolitycznia katastrofę smoleńską

Redakcja
13.04.2018 09:59
pomnik smoleński
fot. Jakub Wosik/Reporter/East News

Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa ponownie zarzuciła w czwartek stronie polskiej upolitycznianie tematu katastrofy smoleńskiej. Pytana o to, czemu śledztwo w Rosji toczy się osiem lat, odpowiedziała, że takie samo pytanie może postawić stronie polskiej.

— Trwa śledztwo, nie jest ono w Federacji Rosyjskiej ukończone. Na pytanie „dlaczego?” niestety muszę to pytanie postawić również wam: Dlaczego u was także toczy się śledztwo? — mówiła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa, odpowiadając na briefingu na pytanie TVP w sprawie zwrotu wraku Tu-154M.

Zobacz także

Rzeczniczka MSZ w odpowiedzi na uwagę o polskiej własności, jaką jest samolot, odparła, iż kwestia zwrotu tego majątku jest związana z faktem, że w Rosji wciąż toczy się śledztwo. — Co przeszkadza w normalnym prowadzeniu śledztwa (w Polsce) z pełnym dostępem do wraku na terytorium Federacji Rosyjskiej? — zapytała.

Zobacz także

Zacharowa oświadczyła, że temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku „stał się istotną częścią polskiego życia politycznego” i dodała: „Na tym właśnie polega główny problem”.

Katastrofa smoleńska — stanowisko MSZ Rosji

— Słyszę deklaracje polskich polityków. Oprócz upolitycznienia tego tematu nie widzę pragnienia, by rzeczywiście np. ponownie sprawdzić dane [...]. Po prostu istnieje chęć stałego utrzymywania tego tematu na powierzchni — oświadczyła.

Zobacz także

Oznajmiła, że „po bezprecedensowej otwartości strony rosyjskiej i współpracy ekspertów rosyjskich i polskich” w Polsce „siły polityczne zaczęły upolityczniać tę sprawę”. Nazwała to „kluczem i odpowiedzią” na postawione jej pytanie o zwrot wraku.

— Jakie mogą być wątpliwości, skoro strona polska ma dostęp do samolotu, w jaki sposób to wiąże się (jako przyczyna — PAP) z nieufnością Warszawy? — pytała.

Zobacz także

Rzeczniczka MSZ Rosji oceniła, że „wszystko, co można było ujawnić, możliwości, jakie można było przedstawić polskim śledczym, ekspertom [...], to wszystko strona rosyjska uczyniła”. Według jej słów „nie można zarzucić Rosji, że coś było ukrywane lub nie było przekazywane stronie polskiej”.

— Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego wniosku ze strony polskiej, który nie zostałby uwzględniony — zapewniła Zacharowa. Zadeklarowała także, że „w każdym momencie, gdy strona polska poprosi o jakiekolwiek materiały, czy o dostęp do wraku samolotu, otrzyma je”.

RadioZET.pl/PAP/KM