Zamknij

W jego bagażu na lotnisku w Manchesterze znaleziono bombę. Twierdził, że podrzuciło ją dziecko

Redakcja
09.08.2017 08:35
W jego bagażu na lotnisku w Manchesterze znaleziono bombę. Twierdził, że podrzuciło ją dziecko
fot. Jan Rusek/Agencja Gazeta

43-letni Pakistańczyk próbował wnieść bombę domowej roboty na pokład samolotu w Manchesterze. Sąd zdecyduje teraz o wymiarze kary. 

Sąd uznał, że mężczyzna miał w planach przeprowadzenie zamachu samobójczego. 43-letni Pakistańczyk został uznany winnym posiadania ładunku wybuchowego. 

Nadeem Muhammad został zatrzymany na lotnisku w Manchesterze. W jego bagażu znaleziono materiały wybuchowe. Śledczy nie wykazali, jakoby Pakistańczyk miał związki z ekstremistami i nie stanowił "zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego".

Wymierzenie kary ma nastąpić na rozprawie zaplanowanej na 23 sierpnia.  

Do zdarzenia doszło 30 stycznia 2017 roku na lotnisku w Manchesterze. Mężczyzna planował wycieczkę do Rzymu liniami lotniczymi Ryanair. W jego bagażu podręcznym znaleziono prowizoryczny ładunek wybuchowy przypominający atrapę. Został zbudowany z taśmy maskującej, kabli, szpilek, baterii i tubki po markerze. Muhammad utrzymywał, że ktoś podrzucił mu bombę. Zdołał polecieć do Włoch, po przesłuchaniu i zabezpieczeniu ładunku. Służby początkowo nie uznały znaleziska za zdolne wywołania eksplozji. Po dokładniejszym badaniu uznano, że ładunek jest "prymitywny, lecz potencjalnie zdolny do wybuchu".

Podczas rozprawy Muhammad nadal zaprzeczał, jakoby ładunek należał do niego. Mówił, że najprawdopodobniej został podrzucony przez jego dziecko.

RadioZET.pl/BBC/KM