Masakra w szkole na Florydzie: Zanim pozabijał kolegów, groził im. Lubił broń palną

Redakcja
15.02.2018 06:50
Masakra w szkole na Florydzie: Zanim pozabijał kolegów, groził im. Lubił broń palną
fot. Twitter

Sprawca strzelaniny w liceum w Parkland, Nikolas Cruz, miał kłopoty w szkole. Został wydalony na rok przed jej zakończeniem, ponieważ słał pogróżki pod adresem kolegów. Był znany jako miłośnik broni palnej i białej. Krążyły plotki, że w domu miał cały arsenał.

Gdy zatrzymała go policja, w której ręce oddał się bez sprzeciwu po zastrzeleniu kilkunastu osób, miał przy sobie lekki karabin AR-15 i cały zapas amunicji — pisze agencja Reutera, powołując się na wypowiedź szeryfa hrabstwa Broward Scotta Israela.

Zagłosuj

Czy w Polsce powinien być łatwiejszy dostęp do broni?

Liczba głosów:

Miał bzika na punkcie broni

Reuters przytacza liczne opinie nauczycieli i uczniów liceum im. Marjory Stoneman Douglas w Parkland o Cruzie. 18-letni Chad Willams, który uczęszczał razem z Cruzem do jednej klasy, powiedział agencji Reutera, że został on wyrzucony, ponieważ notorycznie, niemal codziennie uruchamiał alarm przeciwpożarowy w szkole. Dodał, że Cruz „miał bzika na punkcie broni”, „zrobiłby wiele rzeczy dla śmiechu, ale był dość problematyczny”.

Koleżanka Cruza, 19-letnia Jillian Davis zapamiętała go jako spokojnego i wstydliwego młodzieńca, który „stawał się w mgnieniu oka kimś zupełnie innym, gdy tylko wpadał w gniew”. Dodała, że często mówił o broni, ale „nikt tego nie traktował poważnie”. Chodziły plotki, że w domu ma cały arsenał — stwierdził w wywiadzie dla lokalnej stacji WSVN-TV inny kolega Cruza.

Nauczyciel matematyki w liceum w Parkland Jim Gard stwierdził w wypowiedzi dla „Miami Herald”, że Cruz został usunięty bez prawa powrotu z powodu pogróżek wysuwanych pod adresem kolegów. Dyrekcja szkoły powiadomiła rodziców zagrożonych uczniów o tym fakcie, wysyłając do nich e-maile.

Zginęło 17 osób

Strzelanina w liceum w Parkland, do jakiej doszło w środę przed zakończeniem zajęć, a której sprawcą był 19-letni Nicolas Cruz, pociągnęła za sobą śmierć 17 osób — podał szeryf hrabstwa Broward, Scott Israel

Cruz został już przesłuchany. Zatrzymano go w niespełna godzinę od rozpoczęcia strzelaniny — dodał.

Z doniesień napływających z Parkland wynika, że 12 osób zostało zabitych na miejscu, w budynku szkolnym, dwie osoby na zewnątrz, jedna na przylegającej ulicy, a dwie zmarły w szpitalu z powodu odniesionych ran.

Nikolas Cruz  bez walki oddał się w ręce policji — podał szeryf. Nie są znane motywy jego działań. Miał zostać przed kilkoma miesiącami usunięty z liceum m.in. „z powodów dyscyplinarnych”. Dyrektor placówki, Robert Runcie, nie sprecyzował jednak, z jakich powodów nastąpiło relegowanie ucznia ze szkoły.

Transmitowali w social media

W sieciach społecznościowych pojawiły się zapisy wydarzeń z Parkland — w tym część transmitowana na żywo przez uczniów. Wynika z nich, że młodzież została ewakuowana ze szkoły, a budynek przeszukuje teraz ekipa złożona z 12 policjantów. Na miejscu są też służby ratownicze — pisze Reuters.

— To jest potworna sytuacja. Brak słów — powiedział dziennikarzom dyrektor liceum Robert Runcie.

Media przypominają, że jest to osiemnasty przypadek przestępstwa z użyciem broni w amerykańskich szkołach w tym roku szkolnym. Takie dane podał ośrodek monitoringu Everytown for Gun Safety. Rejestr obejmuje także samobójstwa uczniów i nieszczęśliwe wypadki.

RadioZET.pl/pap/maal