Zamknij

Morawiecki po spotkaniu z Orbanem i Salvinim: Europą targają sprzeczności

Bartłomiej Chudy
01.04.2021 19:33
Mateusz Morawiecki po spotkaniu z Orbanem i Salvinim
fot. PAP/EPA/SZILARD KOSZTICSAK

Premier Mateusz Morawiecki spotkał się w czwartek z premierem Węgier Viktorem Orbanem i b. wicepremierem Włoch oraz szefem nacjonalistycznej Ligi Matteo Salvinim. Rozmowy przyniosły kilka konkluzji – Morawiecki podkreślał, że UE wymaga renesansu wartości. "Dzisiaj widzimy, że Europa jest rozchwiana, targają nią różne sprzeczności. Elity w Brukseli próbują przedstawiać ją jako projekt salonów. My chcemy reprezentować szerokie spektrum poglądów" - mówił szef polskiego rządu. Zapewnił, że kluczowe jest jak najszybsze pokonanie pandemii.

Premier Mateusz Morawiecki, jego węgierski odpowiednik Victor Orban i szef prawicowej Ligi we Włoszech Matteo Salvini spotkali się w Budapeszcie, na rozmowach w sprawie Parlamentu Europejskiego i perspektyw na wzmocnienie sił prawicowo-populistycznych w Brukseli. Po spotkaniu przekazali kluczowe wnioski.

Polski premier mówił o priorytetach, jakie stawia dziś konserwatywny tercet w UE. "Określiliśmy sobie nasze podstawowe priorytety: NATO jako podstawowa płaszczyzna zapewnienia bezpieczeństwa, ale także pogłębiona integracja europejska w tych obszarach, które są potrzebne, ale jednocześnie szanująca narodową suwerenność. Wolność jednostek, ale przede wszystkim rzeczywiste, europejskie wartości, takie jak rodzina, godność jednostki, chrześcijaństwo, obrona tych wartości przed różnymi innymi kulturami, które spoza Europy, ale i z wewnątrz Europy, próbują je atakować" – powiedział Morawiecki. Zaznaczył, że obecnie celem numer jeden jest zwalczenie pandemii, by już od tego lata Europa powoli wracała do normalności.  

Orban: Chcemy zjednoczyć siły broniące wolności i tradycji

Premier Węgier i gospodarz spotkania zapewnił, że między prawicowymi liderami nie ma dziś sprzeczności. "Chcemy reprezentować chrześcijańskich demokratów w Unii Europejskiej. Mówimy "nie" cenzurze i antysemityzmowi" – powiedział. Odpierał narrację, w której prawicę stawia się jako ekstremistów, a lewicę - jako reprezentującą wyważone centrum. "Chciałbym powiedzieć bardzo jasno: nie poddamy się żadnym prowokacjom. Nasze wartości i nasze stanowiska są bardzo jasne. Chcemy zakończyć te praktyki polityczne, które są po prostu śmieszne. Ta śmieszna geometria polityczna, w wyniku której mamy rozumieć, że na prawicy są tylko ekstremiści, a lewica reprezentuje również centrum. To jest dla nas nie do zaakceptowania, dlatego chcemy zjednoczyć siły, które bronią wolności, tradycyjnych wartości europejskich, godności człowieka i polityki europejskiej" - powiedział premier Węgier.

Eurosceptycznie wypowiadał się również b. wicepremier Włoch Matteo Salvini. "Mamy prawo szukać szczęścia i dobrobytu, bez żadnych ograniczeń. Nie chcemy nikogo atakować. Jesteśmy tu, by zbudować coś nowego i trwałego" – mówił. Wspomniał o groźbie islamizmu, który trzeba pokonać. Wspomniał, że UE odeszła od swoich korzeni. "W swoich traktatach odrzuciła swoje fundamenty judeochrześcijańskie. Moim zdaniem popełniła ogromny błąd".

RadioZET.pl