Dwóch Polaków zginęło w Alpach. Spadli ponad 500 metrów

Dominik Gołdyn
24.02.2019 18:01
Dwóch Polaków zginęło w Alpach. Spadli ponad 500 metrów
fot. Shutterstock

Tragedia w Alpach. Na jednym z najwyższych szczytów w Alpach - Matterhorn, zginęło dwóch Polaków. Ich poszukiwania trwały od środy. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak podaje portal wspinanie.pl, do tragedii w trakcie wspinaczki na Matterhorn (szczyt w Alpach Pennińskich, szósty pod względem wysokości samodzielny szczyt alpejski) doszło najprawdopodobniej w środę. Polacy wspinali się granią Hörnli - popularną drogą na wierzchołek góry (4478 m n.p.m.).

Poszukiwania Polaków rozpoczęto w piątek, 22 lutego. Ciała dwóch mężczyzn odnaleziono następnego dnia u podnóża wschodniej ściany szczytu. Wspinacze spadli ponad 500 metrów. 

Tragedia w Alpach. Nie żyje Piotr Witkowski

Z informacji serwisu nowiny.pl wynika, że jednym z alpinistów był 40-letni Piotr Witkowski, strażnik miejski z Rydułtów. O śmierci mężczyzny poinformował również Urząd Miasta w Rydułtowach w województwie śląskim. 

''Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Piotra Witkowskiego, naszego kolegi, długoletniego funkcjonariusza straży miejskiej, który z oddaniem pracował w służbie mieszkańcom miasta'' - czytamy. 

Matterhorn jest jednym z najbardziej znanych szczytów świata. Leży na granicy między Szwajcarią (kanton Valais) a Włochami (region doliny Aosty). Jego skalno-lodowa piramida samotnie wznosi się wśród pól firnowych i lodowców Alp Pennińskich.

Zobacz także

Matterhorn jest jednym z najpóźniej zdobytych szczytów alpejskich, nie tyle z uwagi na rzeczywiste trudności techniczne, co ze względu na odstraszający wygląd. Z wierzchołka Matterhornu opadają cztery wybitne granie: Hörnli, Lion, Zmütt oraz Furgen.

RadioZET.pl/DG